Słabe wyniki spółek po trzecim kwartale nie będą żadnym zaskoczeniem. Inwestorzy są przygotowani na najgorsze.
Nikt nie ma wątpliwości, że w wynikach spółek za III kwartał nie będzie jeszcze widać ożywienia gospodarczego. Trudno więc liczyć na poprawę nawet porównując je do analogicznego okresu roku ubiegłego. Jednak nic też nie wskazuje na to, by raporty publikowane przez spółki były przykrymi niespodziankami dla inwestorów. Giełdowi gracze nie mają wygórowanych oczekiwań wobec emitentów.
Z grona spółek z indeksu WIG 20 jednostkowe rezultaty najszybciej opublikują Świecie i Computerland — 21 i 31.10. Pozostałe spółki podadzą wyniki w listopadzie.
Uwaga inwestorów koncentrować się będzie przede wszystkim na wynikach banków, które muszą radzić sobie z rosnącym poziomem złych kredytów w portfelach. Utworzenie wysokich rezerw z tego tytułu wymusiło m.in. na Pekao SA rewizję prognoz na koniec obecnego roku. Kwartalne wyniki zweryfikują szanse banków na realizację obniżonych szacunków.
Słaba koniunktura była głównym czynnikiem wpływającym na kondycję firm w trzecim kwartale.
— W minionych trzech miesiącach nie doczekaliśmy się wyraźnych sygnałów ożywienia w gospodarce, nie tylko w kraju, ale również na świecie. Trudno więc oczekiwać, że spółki wykażą w wynikach zdecydowaną poprawę. Jeszcze jest na to za wcześnie — ocenia Sebastian Słomka, kierownik Działu Analiz BDM PKO BP.
Zły stan gospodarki powoduje przede wszystkim spadek dynamiki przychodów. Regres sprzedaży powinien być szczególnie widoczny w wynikach Agory i Orbisu. Kłopoty z pozyskiwaniem nowych kontraktów mają też spółki z branży informatycznej.
— Nie spodziewam się, że spółki IT wykażą poprawę wyników. Największe podmioty żyją z długoterminowych kontraktów. Natomiast warunki działalności mniejszych firm systematycznie się pogarszają. Myślę, że powinniśmy mieć do czynienia z sezonową „górką” w IV kwartale — mówi Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao SA.
Tymczasem prognozy dotyczące wyników TP SA są umiarkowanie pozytywne.
— Przychody operatora powinny się nieznacznie poprawić, dzięki odzyskaniu przynajmniej 10 proc. rynku usług międzystrefowych. Redukcja zatrudnienia wydatnie przyczynia się do poprawy wyników operacyjnych zarówno na poziomie jednostkowym jak i grupy — ocenia Radosław Solan, doradca inwestycyjny BDM PKO BP.
Sposobem na stagnację ma być ścisła kontrola kosztów działalności.
— W tym miejscu na wyróżnienie zasługuje KGHM, który coraz lepiej kontroluje koszty. Nowa prognoza zysku przedstawiona przez zarząd kombinatu opiera się m.in. na transakcji sprzedaży półproduktów, która przyniesie spółce 30 mln zł brutto. Obserwując ostatnie działania spółki uważam, że wykonanie prognozy jest realne. Wydaje się, że zarząd opublikował ją znając zawczasu wyniki po trzecim kwartale, co jest dobrym prognostykiem — dodaje analityk BDM PKO BP.
Wśród spółek surowcowych najkorzystniejsze warunki działania miało Świecie, które skorzysta na umocnieniu euro wobec złotego oraz stabilnych cenach papieru. Ze względu na zjawisko sezonowości PKN Orlen może pokazać wyniki gorsze niż w poprzednim kwartale. Z drugiej strony na korzyść koncernu przemawiają utrzymujące się wysokie ceny produktów gotowych. Można oczekiwać, że rynek z dystansem przyjmie rezultaty PKN.
Zainteresowanie inwestorów budzi przede wszystkim kondycja banków. Sektor finansowy ma największy wpływ na koniunkturę giełdową. Wyniki instytucji finansowych, w ocenie analityków, ze względu na panującą dekoniunkturę będą słabe. Marcin Materna, doradca inwestycyjny DM BIG BG, zaznacza że wyniki banków nadal będą obciążone odpisami na rezerwy.
— Negatywnych rezultatów można oczekiwać przede wszystkim po Kredyt Banku i BRE Banku. Z kolei wyniki Banku Handlowego i BPH PBK nadal obciążone będą kosztami restrukturyzacji. Solidne rezultaty pokażą natomiast BZ WBK i Pekao SA — uważa Marcin Materna.
Jego zdaniem, w przypadku Pekao SA można mieć uzasadnione obawy o realizację prognozy zakładającej osiągnięcie zysku wysokości miliarda złotych.
— Aby osiągnąć ten poziom, bank musiałby generować rekordowe wyniki w drugim półroczu. To wydaje się mało prawdopodobne — zaznacza doradca inwestycyjny DM BIG BG.