Rynek pracownika rozgrzewa spółki

12-12-2016, 22:00

GoldenLine chce burzyć szklane sufity w korporacjach. Start-up byłego szefa Comperii wieszczy rewolucję.

„Wyobraź sobie, że trzymasz w rękach plastelinę, z której teoretycznie możesz ulepić dowolny kształt. Wiesz jaki. A teraz pomyśl, że po jakimś czasie zaczynają Cię boleć palce i nadgarstek, a efektów pracy nie widać” — tak kilka miesięcy temu pisał na blogu Bartosz Michałek, akcjonariusz i były prezes giełdowej Comperii. To był moment, gdy — jak przyznaje — „rozkleił się” w procesie budowania kolejnego start-upu. Teraz dla biznesmena, regularnie promującego nowy pomysł oraz budującego osobistą markę na blogu i w mediach (nie tylko społecznościowych), zbliża się czas próby — sprawdzenia jakości ulepku. Za kilka tygodni zadebiutuje IniJob, w który Bartosz Michałek zainwestował kilkaset tysięcy złotych prywatnych oszczędności. Cel? Zmiana reguł gry na rynku pracy.

Cień ideału

— W ten pomysł zostanie zainwestowane dużo więcej niż moje kilkaset tysięcy złotych: czas i usługi kilkunastu specjalistów, od marketingowców przez fotografa po prawnika, którzy zdecydowali się wyświadczyć mi przysługi. Liczą, że gdy IniJob.com zacznie zarabiać, oni też będą mieli korzyści — mówi Bartosz Michałek. Były pracownik Noble Banku, a później prezes — kulejącej dziś — Comperii, poznał blaski i cienie pracy i szefowania zespołom ludzi. Wciąż jednak nie zrobił tego, co sobie obiecywał.

— Marzyłem o tym, żeby Comperia była miejscem pracy mlekiem i miodem płynącym. Nie do końca się udało, zabrakło mi chyba wówczas odpowiedniego doświadczenia, ale przez lata je zdobyłem. Dlatego teraz tworzę platformę, która ma ułatwiać pracodawcom i pracownikom osiągnięcie ideału. Na początek chcę przyciągnąć do siebie rzeszę pracowników — zaznacza przedsiębiorca. IniJob.com w początkowej formie ma znosić bariery komunikacji w firmie. W czasach niedoborów na rynku pracy minimalizować skalę odejść z firm, gasić pożary u zarania. Spółka złożyła też wniosek o dofinansowanie unijne projektu opiewającego na 1,2 mln złi planuje ruszyć z akcją crowdfundingową. W przyszłości chce zarabiać m.in. na abonamentach opłacanych przez firmy.

— To będzie unikatowy projekt — twierdzi jego twórca. Na internetowym widnokręgu można jednak dostrzec co najmniej kilka poważnych projektów, dla których IniJOB będzie niemal niezauważalne.

Odkopane talenty

Pierwszy z brzegu przykład: GoldenLine, przejęte przez giełdową Agorę. Spółka generuje zyski od lat i właśnie przechodzi transformację. Już nie chce być drugim LinkedInem, ale zerka na popularność takich serwisów jak Glassdoor (łącznie 200 mln USD finansowania), wspierającego rekrutację najbardziej pożądanych pracowników w Stanach

Zjednoczonych. To profil na kursie kolizyjnym z pomysłem Bartosza Michałka.

— Pewne jest, że wątek relacji pracownik — pracodawca zyskuje na znaczeniu. Firmy mają problemy z utrzymaniem u siebie talentów. Zarazem rośnie rola skutecznej rekrutacji pracowników i firmy szukają pomocy m.in. w takich miejscach jak GoldenLine. Rekrutacja to coraz większe wyzwanie, stąd ulepszamy obecne i wdrażamy nowe narzędzia, mające pomóc budować pracodawcom dobry wizerunek i jak najskuteczniej komunikować się z kandydatami — mówi Karol Traczykowski, prezes GoldenLine. Usługi stricte związane z zarządzaniem relacjami z pracownikami i mierzeniem ich nastrojów oferuje też kilka innych, zagranicznych serwisów, takich jak Glint (finansowany siłą 50 mln USD) czy hiszpański, raczkujący Happyforce.

— Transparentność pracodawców w oczach pracowników, likwidacja szklanych sufitów czy zarządzanie rynkiem pracownika w IT to wyzwania, z którymi firmy w Polsce chcą i muszą sobie radzić. Zapewne przybędzie dostawców rozwiązań w tym zakresie — twierdzi Karol Traczykowski. © Ⓟ

ZŁUDZENIE SAMOTNOŚCI: Bartosz Michałek od kilku miesięcy buduje markę w mediach i angażuje poważne oszczędności w start-up, który ma pomagać w zarządzaniu relacjami na linii pracownik — pracodawca. Wielcy gracze z tego rynku idą jednak w podobnym kierunku. [FOT. ARC]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rynek pracownika rozgrzewa spółki