Rynek pracy wychodzi z regresu

  • Jacek Kowalczyk
11-06-2013, 00:00

Jest szansa, że redukcje zatrudnienia w polskiej gospodarce wkrótce dobiegną końca

Już od ponad pół roku w Polsce ubywa miejsc pracy — etatów jest mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Z sektora przedsiębiorstw wyparowało w tym czasie już 53 tys. stanowisk, a licznik ciągle bije. Na szczęście pojawiają się pierwsze przesłanki mówiące o tym, że regres na rynku pracy niedługo dobiegnie końca. Do ożywienia jeszcze nam daleko, ale przynajmniej sytuacja przestaje się pogarszać.

Na niewielkim plusie

Najnowszy powód do optymizmu to wyniki badania firmy ManpowerGroup. Już 16 proc. pracodawców w Polsce deklaruje, że w ciągu sześciu miesięcy zwiększy zatrudnienie. Jeszcze kwartał temu tego zdania było zaledwie 11 proc. pracodawców. Jednocześnie kurczy się grupa podmiotów, które zamierzają redukować zatrudnienie — zmniejszyła się z 11 do 9 proc.

— Po raz pierwszy od czterech kwartałów badanie przynosi pozytywne wnioski. Pracodawcy wreszcie chcą raczej zwiększać zatrudnienie, niż je zmniejszać. Przewaga „optymistów” nad „pesymistami” nadal jest niewielka, ale dobrze, że obserwowana od dłuższego czasu negatywna tendencja na rynku pracy wreszcie została przełamana — mówi Iwona Janas, dyrektor generalna ManpowerGroup. Tworzony na podstawie wyników badania indeks mierzący koniunkturę na rynku pracy (budowa wskaźnika pozwala redukować wahnięcia sezonowe w postawach pracodawców) wzrósł w ostatnim kwartale z -2 do 2 pkt. To najlepszy wynik od roku.

— Jest jeszcze za wcześnie, by mówić o końcu kryzysu na rynku pracy. Lekki optymizm pracodawców jest jednak krzepiący. Jeśli ten pozytywny nastrój utrzyma się w następnym kwartale lub będzie się nasilał, być może rzeczywiście niedługo miejsc pracy w Polsce zacznie przybywać — mówi Iwona Janas.

Daleka perspektywa

Jak zauważa Tomasz Kaczor, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego, wyniki badania są kolejną pozytywną informacją płynącą z naszego rynku pracy.

— Ostatnio mile zaskoczyły też szacunki resortu pracy dotyczące bezrobocia. Okazało się, że w maju liczba osób poszukujących zatrudnienia dość mocno spadła. Bezrobotnych ubyło mniej więcej tyle, ile powinno o tej porze roku. To dobry wynik, bo w poprzednich miesiącach bezrobocie negatywnie zaskakiwało — mówi Tomasz Kaczor. Ponadto niedawne sondaże wśród gospodarstw domowych pokazały, że nieco spadło poczucie zagrożenia bezrobociem.

— Odsetek osób, które czują, że mogą stracić zatrudnienie, spada. To również może być jaskółką poprawy sytuacji na rynku pracy — mówi Tomasz Kaczor.

Jednak, jego zdaniem, minie jeszcze kilka kwartałów, by na polskim rynku pracy rzeczywiście wyczuwalna była atmosfera ożywienia.

— Do końca roku powinniśmy przejść z regresu w stagnację, czyli liczba miejsc pracy powinna przestać spadać. W przyszłym roku zacznie rosnąć, ale w bardzo niskim tempie. Spodziewamy się wzrostu zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw zaledwie o około 0,5 proc. — mówi Tomasz Kaczor.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rynek pracy wychodzi z regresu