Rynek stawia na specjalizację

Marlena Gałczyńska
opublikowano: 2003-05-15 00:00

Działalność firm szkoleniowych podlega stałej specjalizacji. Największym popytem cieszą się obecnie szkolenia z zakresu zarządzania (67 proc. firm wg badań Instytutu Zarządzania), doskonalenia umiejętności menedżerskich (54 proc.) i sprzedaży (52 proc.).

W ciągu ostatniego roku obserwowany jest wyraźny spadek liczby zakresów tematycznych, z których szkolenia oferują poszczególne firmy. Średnia liczba oferowanych grup tematów wynosi trzy, choć zdarzają się rekordziści, którzy w swojej ofercie mają aż dziesięć zakresów.

— Zwiększa się zapotrzebowanie na szkolenia z zakresu podnoszenia efektywności zespołu, dotyczące rozpoznawania typów osobowości. To szkolenie oparte na typach psychologicznych Carla Junga. Jest najpopularniejszym instrumentem wykorzystywanym do zrozumienia różnic w zachowaniach ludzi. W firmach, z którymi współpracujemy, wykorzystuje się je również jako uzupełnienie szkoleń z zakresu sprzedaży, negocjacji, przywództwa, budowania zespołów, rozwiązywania problemów, zwiększania kooperacji i produktywności. Prowadzimy szkolenia głównie dla kadry menedżerskiej, pracowników liniowych oraz trenerów wewnętrznych — mówi Lidia Walicka, koordynator ds. szkoleń w firmie Comartin.

Według badań Instytutu Zarządzania, co druga firma, oprócz usług czysto szkoleniowych, oferuje doradztwo organizacyjne. Doradztwem personalnym zajmuje się 45 proc. tego typu podmiotów. W 2003 r. nastąpił spadek liczby firm oferujących usługi doradztwa organizacyjnego. 60 proc. spośród nich deklaruje usługi organizacji pracy, 53 proc. prowadzi ocenę pracy, 19 proc. — outsourcing, 28 proc. — outplacement. W grupie firm zajmujących się poszukiwaniem pracowników aż 89 proc. deklaruje prowadzenie usług rekrutacji, 79 proc. — działalność executive search. Ponad połowa firm wskazuje, że usługi rekrutacyjne stanowią 50 proc. wykonywanych przez nie zleceń, tyle samo firm twierdzi, że executive search to 30 proc. ich działalności.

Widoczny jest wzrost usług polegających na organizacji tzw. incentive travel (16 proc.) oraz edukacji pozamenedżerskiej (39 proc.). Zdecydowana większość (aż 87 proc.) firm opiera swój długofalowy rozwój na własnych programach merytorycznych, pozostała część — na programach zagranicznych od wielu dostawców (7 proc.) lub od jednego stałego dostawcy (6 proc.). Szkolenia opracowywane za granicą w większości przypadków są przeznaczone dla kadry menedżerskiej niższego i wyższego szczebla.

— Oferujemy mini-MBA jako roczny program dla menedżerów we wszystkich głównych obszarach wiedzy. Jest on znacznie bardziej warsztatowy i praktyczny niż tradycyjne MBA. W pojedynczych blokach oferujemy natomiast szkolenia z zakresu: planowania strategicznego, marketingu, obsługi klienta, oceny wyników, zarządzania procesami zmian, coachingu menedżerskiego i wiele innych — wylicza Witold Jankowski, prezes Kanadyjskiego Instytutu Zarządzania.

Zdaniem Mariana Kuliga, dyrektora działu rekrutacji krakowskiej spółki AG Test Human Resources, rynek dostawców zagranicznych można podzielić na trzy grupy. Pierwsza to bezpośrednie przedstawicielstwa firm zagranicznych (np. Door), a druga — firmy współpracujące z partnerami zachodnimi w zakresie wybranych produktów (np. Minworx z e-learningiem firmy Xebec). Trzecią grupę stanowią firmy nie posiadające przedstawicielstw w Polsce i nie wchodzące aktywnie na rynek, za to działające tutaj ze swoimi globalnymi klientami lub organizujące megakonferencje z udziałem znanego guru biznesu.

— AG Test Human Resources oferuje programy szkoleniowe z zakresu sprzedaży kompleksowej szwajcarskiej firmy Infoteam. Są to produkty z pogranicza doradztwa i szkoleń, a ich zadaniem jest nie tyle poprawa umiejętności handlowca, ile sposobu jego działania w procesie sprzedaży — wyjaśnia Marian Kulig.