Rynek żywności na plusie

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2019-12-22 22:00

Sektor jest stabilny, ale wiele firm ma spore problemy. Najgorzej jest wśród MŚP.

Branża spożywcza jest jedną z najsilniejszych w polskim przemyśle — wynika z raportu przygotowanego w ramach cyklu Market Monitor i opublikowanego przez Atradiusa, ubezpieczyciela należności. Udział polskich firm w unijnym sektorze spożywczym wynosi 9 proc. Rosnący popyt wewnętrzny i zapotrzebowanie eksportowe będą odpowiadać za wzrost wartości dodanej branży rzędu 4 proc. w 2020 r.

— Należy jednak pamiętać, że konkurencja na polskim rynku żywności jest bardzo wysoka, zwłaszcza pod względem cen. Marże i zyskowność — mimo że dla większości firm są na ogół stabilne — generalnie pozostają na niskim poziomie. Na lepsze zyski mogą liczyć jedynie większe lub wyspecjalizowane firmy, podczas gdy wiele małych i średnich musi walczyć o przetrwanie — twierdzi Arkadiusz Taraszkiewicz, dyrektor regionalny ds. oceny ryzyka w Atradiusie.

Dodaje, że konsolidacja przebiega powoli, bo małe, rodzinne firmy niechętnie sprzedają działalność, a decyzja o tym zwykle przychodzi za późno, np. gdy mają już poważne problemy. Dobrze ma się m.in. sektor mleczarski, kontrolowany przez cztery duże firmy. Jego wartość dodana urośnie o 5,6 proc. w 2019 r. i 3,9 proc. w 2020 r. Mleczarze mają też wysoką moralność płatniczą. Powodów do narzekań nie mają też hodowcy drobiu. Gorzej w segmencie mięsa czerwonego, w którym firmy borykają się z niskimi marżami, presją cenową, powolną konsolidacją i efektami powtarzającego się afrykańskiego pomoru świń. Poziom opóźnionych płatności i niewypłacalności w tym segmencie jest wysoki i nadal rośnie. Natomiast handel detaliczny i hurtowy artykułami spożywczymi musi mierzyć się przede wszystkim z silną konkurencją i zmieniającymi się zachowaniami konsumentów, którzy są wrażliwi cenowo. Ryzyko w sektorze dotyczy przede wszystkim mniejszych i niezależnych sprzedawców detalicznych, przy czym wielu stara się utrzymać rentowność, pracując na niewielkich, a nawet ujemnych marżach. Liczba opóźnień w płatnościach i niewypłacalności pozostaje wysoka.