Rynki akcji znów pod presją podaży

Roman Przasnyski
opublikowano: 16-06-2011, 00:00

Początek środowej sesji na warszawskiej giełdzie stał pod znakiem rozbieżności nastrojów w poszczególnych segmentach rynku. Wskaźniki małych i średnich spółek zaczęły dzień nieznacznie nad kreską. Indeks blue chipów na otwarciu tracił natomiast 0,2 proc., a WIG o połowę mniej. Te różnice szybko zostały jednak zniwelowane i wszystkie indeksy poszły zgodnie w dół. Przed większym spadkiem bronił się jedynie mWIG40.

Początkowo zmiany były niewielkie. WIG20 przez pierwszą część dnia poruszał się w wąskim przedziale 2863-2873 punktów, zniżkując w najgorszym momencie o niecałe 0,6 proc. W porównaniu ze wskaźnikami na pozostałych parkietach europejskich zachowywał się nienajgorzej. Spadek przybrał na sile po publikacji danych zza oceanu. Inflacja na poziomie cen konsumentów okazała się nieco wyższa niż się spodziewano. Zdecydowanie mniejszy był też napływ kapitałów do USA. Najbardziej jednak rozczarował spadek wskaźnika aktywności gospodarczej w rejonie Nowego Jorku. Reakcja rynków była natychmiastowa. WIG20 spadł w ciągu kilku minut o dziesięć punktów.

W gronie naszych największych spółek w pierwszych godzinach handlu zwyżką sięgającą chwilami 2 proc. wyróżniały się akcje TP. O ponad 1,5 proc. w górę szły też walory KGHM po informacji, że walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki uchwaliło wypłatę dywidendy wysokości 14,9 zł na akcję. Na drugim końcu skali znajdowały się tracące 1,7 proc. walory PKO BP i spadające o 1 proc. papiery PGNiG. Jeszcze przed południem 2-procentowej przecenie ulegały akcje Kernela i Banku Handlowego. Później dołączyły do nich walory BRE Banku, PBG i Asseco, a skala spadku całej tej stawki rosła chwilami do 3 proc., za wyjątkiem Kernela.

Na głównych parkietach europejskich nastroje były kiepskie już od rana. Indeksy w Paryżu i Frankfurcie traciły 0,5 proc. Nieco lepiej trzymał się londyński FTSE. Skala spadków szybko się zwiększała. Bykom nie pomagały ani nieco lepsze dane o produkcji przemysłowej w strefie euro, ani doniesienia o wstępnym porozumieniu w sprawie pomocy dla Grecji. Złe dane zza oceanu przesądziły o losach sesji. CAC40 i DAX po południu spadały po 1,5 proc. W Atenach indeks przez moment tracił 3,7 proc. O ponad 2 proc. w dół szedł też wskaźnik w Stambule.

Handel na Wall Street zaczął się od zniżki indeksów po 0,8 proc. Początkowo spadki się zwiększały, ale z czasem byki zaczęły bronić się przed głębszą przeceną. Pomogło to ich europejskim odpowiednikom. WIG20 zakończył dzień spadkiem o 0,43 proc. Obroty wyniosły prawie 1,4 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy