Rynki wschodzące wywołały burze na świecie
Rozwój sytuacji na rynkach wschodzących Europy i Ameryki Płd. zdominował miniony tydzień na międzynarodowym rynku. Zmiany notowań EUR/USD miały raczej drugorzędne znaczenie. Krótkotrwały trend wzrostowy kursu EUR/USD zapoczątkowany jeszcze w miniony piątek znalazł swoje apogeum w połowie tygodnia, kiedy to wartość wspólnej waluty wobec dolara osiągnęła poziom 0,8640.
Nieprzypadkowo zbiegło się to w czasie z osłabieniem walut rynków wschodzących Europy. Inwestorzy, którzy wycofywali się z Polski, Czech i Węgier inwestowali w instrumenty denominowane w walucie europejskiej. Wspólną walutę zaczęto z resztą postrzegać jako stabilniejszą niż dolar bardziej narażony na zawirowania związane z rynkami Ameryki Południowej.
Również dane fundamentalne okazały się mieć niemałe znaczenie dla aprecjacji euro. Produkcja przemysłowa w największej gospodarce Eurolandu wzrosła w maju o 0,9 proc. Największa poprawa nastąpiła w budownictwie, gdzie produkcja zwiększyła się o ponad 5 proc. Miło zaskoczyły również niemieckie dane o sprzedaży detalicznej, mimo że spadła ona w maju o 0,8 proc. m/m. Tendencję spadkową wykazał także wskaźnik CPI. Obniżając się w czerwcu do 3,1 proc y/y. potwierdził tezę ECB, wg którego po osiągnięciu w maju poziomu 3,4 procent inflacja w strefie euro zacznie spadać i w przyszłym roku osiągnie zamierzony przez ECB poziom dwóch proc.
Zdaniem ministra finansów Hansa Eichela, powyższe dane są pierwszymi oznakami poprawy sytuacji gospodarczej w Niemczech. Jednakże ekonomiści są nadal sceptyczni. Wiodące instytuty ekonomiczne obniżyły ostatnio prognozy wzrostu gospodarczego w Niemczech do 1,0-1,7 proc. , podczas gdy rząd zakłada 2,0 proc. Do grona sceptyków dołączył w wtorek prezes Bundesbanku Ernst Welteke. Jego zdaniem gospodarka Niemiec raczej będzie rozwijać się w tym roku w tempie 1,7 proc. Są też optymistyczne prognozy. Międzynarodowy Fundusz Walutowy mówi o wzroście gospodarczym strefy euro na poziomie nieco ponad 2 proc. w 2001 i 2,5 proc. w 2002 r.
Cała ta misterna struktura prognoz, dzięki którym euro sukcesywnie zyskiwało na wartości, została zniszczona jedną wypowiedzią amerykańskiego przedstawiciela departamentu skarbu, który stwierdził, że USA nadal wspierać będzie politykę mocnego dolara. Spowodowało to wyprzedaż wspólnej waluty i kurs EUR/USD w szybkim tempie przełamał poziom 0,86. Amerykańskie ceny produkcji obniżyły się, natomiast sprzedaż detaliczna wzrosła nieznacznie powyżej oczekiwań, głównie za sprawą ożywienia popytu na rynku samochodowym. Analitycy odebrali te dane jako zapowiedź poprawy nastrojów konsumentów, a kurs EUR/USD osiągnął tygodniowe minimum w okolicach 0,8510.
Niepewność inwestorów wzmagać się będzie wraz ze zbliżającym się posiedzeniem ECB (19.07), a ewentualna decyzja o zmianie stóp procentowych wynikać będzie z poniedziałkowych danych o CPI w Eurolandzie. W nadchodzących dniach kurs EUR/USD powinien przetestować poziom 0,8490. Jego przebicie potwierdzi trend spadkowy na EUR/USD i otworzy drogę w okolice 0,8420. Ważnym poziomem wsparcia będzie 0,8460, stanowiący zniesienie 61,8 proc. ostatniej zwyżki kursu z 0,8345 do 0,8640 z początku lipca. Każdą korektę wzrostową kursu EUR/UD rekomendujemy zatem do sprzedaży euro. Scenariusz spadkowy zostanie odwołany po trwałym przebiciu w górę strefy 0,8580/0,8600.