Ryszard Krauze kupił w Kazachstanie złoża ropy szacowane na 2 miliardy baryłek. Jak podała" Gazeta Wyborcza" zaspokaja to zapotrzebowanie Polski na 13 lat. Krauze wygrał walkę o kazachską ropę z zagranicznymi koncernami oraz z krajowymi rywalami - PKN i PGNiG.
Firma Krauzego - Prokom kupiła kilka dni temu poprzez spółkę-córkę Petrolinvest, która specjalizuje się w handlu gazem i ropą, udziały w czterech spółkach z Kazachstanu. Każda ma duże złoża ropy naftowej i w kieszeni koncesję na ich eksploatację.
Według nieoficjalnych informacji, Krauze wyda na udziały 400 mln dol. Kolejne 400 mln dol. pójdzie na odwierty i budowę szybów. Na sfinansowanie pierwszego etapu wystarczą środki własne (m. in. ze sprzedaży części akcji Biotonu) i kredyty. Później właściciel Prokomu i Biotonu będzie liczył na giełdowych inwestorów, głównie krajowe fundusze inwestycyjne i emerytalne.
- W ciągu 9-12 miesięcy, planujemy wprowadzenie Petrolinvestu na warszawski parkiet. Za wcześnie na szczegóły emisji. Trwają analizy - mówi Krauze. - To ogromna i największa nasza inwestycja. Zapraszam na konferencję prasową na początku września - dodaje.
Inwestycja jest olbrzymia. Teoretycznie złoża mogłyby zaspokoić zapotrzebowanie Polski na ropę na 13 lat. Według Krauzego łączna wielkość złóż to 2 mld baryłek. Kazachstan z 26 mld baryłek należy do światowych potentatów.
Krauze nie chce powiedzieć, czy inwestycja poprawi bezpieczeństwo energetyczne Polski: - Mój cel to budowa silnej firmy, która wydobywa i sprzedaje ropę. Bezpieczeństwo to zadanie polityków. Ale właścicielem złóż kazachskich będzie polska firma.
Pierwsze rozmowy na temat inwestycji w Kazachstanie rozpoczął Wiesław Walendziak, kiedyś polityk PiS, dzisiaj wiceprezes Prokom Investments. Teraz biznes naftowy rozwija m.in. Stefan Geroń, były prezes PGNiG, i finansista Paweł Gricuk, wieloletni pracownik banku inwestycyjnego JP Morgan.
Być może pierwsza baryłka ropy ze złóż Petrolinvestu wytryśnie jeszcze w tym roku. Polski biznesmen zamierza ją sprzedawać początkowo lokalnym dystrybutorom.
Głównym partnerem Krauzego jest duży komercyjny bank - CenterCredit z Ałma Aty. To on współpracował przy wprowadzaniu na kazachski rynek insuliny produkowanej przez kontrolowany przez Krauzego Bioton.
Ryszard Krauze, jeden z najbogatszych Polaków zapowiadał inwestycje w biznes paliwowy już przed paroma miesiącami, o czym pisał w kwietniu „Puls Biznesu”.
Kazachską ropą interesuje się nie tylko firma Krauzego. Przed miesiącem PKN Orlen i PGNiG podpisały list intencyjny w sprawie wspólnego poszukiwania nafty i gazu, eksploatacji złóż oraz budowy nadmorskiego terminalu gazowego.
DI, "Gazeta Wyborcza"