Rząd chce zrekompensować plantatorom buraków reformę rynku cukru UE

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-03-28 19:20

Rząd chce dopłatami bezpośrednimi zrekompensować plantatorom buraków cukrowych spadek cen skupu buraków, wynikający z unijnej reformy rynku cukru - poinformowało Centrum Informacyjne Rządu w komunikacie po wtorkowym posiedzeniu Rady Ministrów.

Rząd chce dopłatami bezpośrednimi zrekompensować plantatorom buraków cukrowych spadek cen skupu buraków, wynikający z unijnej reformy rynku cukru - poinformowało Centrum Informacyjne Rządu w komunikacie po wtorkowym posiedzeniu Rady Ministrów.

    Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji ustawy o płatnościach bezpośrednich do gruntów rolnych, przedłożony przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi.

    Projekt wprowadza płatności cukrowe w formie dopłaty dla plantatorów buraków cukrowych; mają one częściowo rekompensować niekorzystny dla nich spadek cen skupu buraków, wynikający z unijnej reformy rynku cukru.

    "Środki te wypłacać będzie Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Prawo do otrzymania płatności cukrowych będą mieli plantatorzy, którzy w sezonie 2006/2007 zawarli z cukrowniami umowy na dostawę buraków cukrowych. Muszą oni też spełniać warunki niezbędne do otrzymania płatności obszarowych" - czytamy w komunikacie.

    W drugiej połowie lutego tego roku ministrowie rolnictwa krajów członkowskich Unii Europejskiej zatwierdzili reformę rynku cukru, zmierzającą do ograniczenia produkcji cukru i uprawy buraków cukrowych w UE. 1 lipca reforma wejdzie w życie we wszystkich krajach członkowskich.

    Polska, wraz z Litwą, Łotwą i Grecją, była przeciwna tej reformie. Na lutowym spotkaniu szefów resortów rolnictwa polski minister Krzysztof Jurgiel próbował nawet zablokować umowę, powołując się na tzw. kompromis luksemburski (rozwiązanie, które pozwala na wetowanie unijnych decyzji, jeśli jakiś kraj uzna, że naruszają one jego żywotne interesy).

    W prasie i wśród osób zbliżonych do negocjacji pojawiły się potem głosy, że gdyby w czasie wcześniejszych, listopadowych negocjacji, minister Jurgiel jasno dał do zrozumienia partnerom z UE, z czego Polska może zrezygnować, na pewno uzyskałby lepsze warunki.

    Tymczasem po listopadowych negocjacjach komisarz ds. rolnictwa Mariann Fischer Boel powiedziała polskim dziennikarzom, że w czasie wieczornej rundy negocjacyjnej w środę, Polska nie prosiła nawet o spotkania. Wtedy to wiele krajów opierających się reformie - w tym Włochy - zdołało przeforsować korzystne dla siebie rozwiązania.

    Na zwołanej wówczas konferencji prasowej minister Jurgiel sprzeciwił się przyjętemu podczas takich posiedzeń ministrów UE sposobowi dochodzenia do kompromisu w czasie prowadzonych długo w nocy negocjacjom poza salą obrad. "Ja wywodzę się z Polski, mam swoją pełną godność i uważam - i to będę wnioskował - że wszystkie postulaty powinny być przedstawiane na sali plenarnej" - powiedział. Podkreślił też kilka razy, że do końca brał czynny udział w negocjacjach.

    Reforma radykalnie zmieni system, który obowiązywał przez ostatnie 40 lat. Zakłada, że cena cukru zostanie w ciągu czterech lat zmniejszona o 36 proc., czyli docelowo do 400 euro za tonę. W pierwszym roku (kampania 2006/2007) obniżka wyniesie 20 proc. Cukrownie będą zachęcane do zaniechania produkcji wysokimi rekompensatami, sięgającymi w pierwszych dwóch latach 730 euro za tonę cukru (potem 625 i 520 euro).