PARYŻ (Reuters) - W czwartek francuski rząd obiecał wspomóc finansowo France Telecom, gdy w prasie pojawiły się spekulacje, że w przyszłym tygodniu telekomunikacyjny operator poinformuje o znacznej stracie w ubiegłym półroczu.
Dziennik finansowy La Tribune napisał, że kontrolowany w 55,5 procentach przez państwo France Telecom miał w pierwszym półroczu 10-15 miliardów euro straty z powodu rezerw na pokrycie spadku wartości aktywów.
W reakcji na doniesienia gazety akcje France Telecom spadły o 11 procent do najniższego poziomu od dwóch miesięcy. Na rynku po raz kolejny zaczęto spekulować, że prezes koncernu Michel Bon może wkrótce stracić swoją posadę.
Akcje spółki odrobiły część strat dopiero po tym, jak francuski rząd opublikował komunikat, w którym zapewnił, że "podejmie odpowiednie kroki" jeżeli telekomunikacyjna grupa będzie miała kłopoty ze zrefinansowaniem swojego ogromnego zadłużenia.
"W komunikacie brakuje szczegółów. Rząd od dłuższego czasu obiecuje spółce pomoc, a teraz przyszedł czas na konkretne działania" - powiedział makler europejskiego banku.
Według źródeł dziennika La Tribune francuski rząd rozważa podwyższenie kapitału France Telecom o 10 miliardów euro.
W reakcji na doniesienia dziennika francuska grupa telekomunikacyjna poinformowała, że jej zysk operacyjny wzrósł w minionym półroczu o 10 procent, a wartość rezerw zależeć będzie od tego, jak rozwiązany zostanie spór z niemieckim MobilCom.
Na dzień przed ogłoszeniem półrocznych wyników - 12 września - France Telecom zdecyduje, czy złożyć ofertę przejęcia MobilCom, w której posiada 28,5 procent. Decydując się na to grupa zachowa swój przyczółek na niemieckim rynku telekomunikacyjnym, ale dodatkowo powiększy i tak ogromne zadłużenie.
Zobowiązania finansowe France Telecom wynoszą obecnie 70 miliardów euro i są pięciokrotnie wyższego od kapitalizacji grupy.
Zgodnie z francuskim prawem rząd nie może zmniejszyć swoich udziałów we France Telecom poniżej 50 procent. Jeżeli operator zdecyduje się na podwyższenie kapitału przez emisję akcji to rząd będzie musiał objąć jej część lub zmienić prawo.
Kupno akcji France Telecom będzie sprzeczne z zapowiedziami agresywnej prywatyzacji państwowych gigantów nowego centroprawicowego premiera - Jean-Pierre Raffarina.
Może również spowodować, że deficyt budżetowy we Francji wzrośnie powyżej limitu trzech procent, który obowiązuje wszystkie kraje strefy euro przez co rząd nie zrealizuje zapowiadanej obniżki podatków.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))