Rząd oceni we wtorek sytuację w spółkach skarbu państwa

Marek Druś
opublikowano: 2002-05-06 20:55

Choć większość spółek skarbu państwa funkcjonuje na granicy płynności finansowej i kredytowej, zarządy wyjątkowo niefrasobliwie wydawały ich pieniądze, głosi zapowiadany przez ministra skarbu Wiesława Kaczmarka raport, z którym ma się zapoznać we wtorek rząd. Do dokumentu, opisującego sytuację 22 spółek dotarła Informacyjna Agencja Radiowa.

W raporcie ‘otwarcia’, jak go określił w ubiegłym tygodniu szef resortu skarbu Wiesław Kaczmarek, znajdują się m.in. przykłady niefrasobliwości zarządów spółek skarbu państwa w wydawaniu pieniędzy. Choć działają one na granicy płynności finansowej, a niekiedy również kredytowej, kierujące nimi zarządy wydawały znaczne sumy na inwestycje nierzadko odbiegające od podstawowej działalności spółek. Spośród opisywanych w raporcie przykładów IAR wymienia m.in. kupno przez KGHM Polska Miedź za 26 mln zł akcji Telewizji Familijnej. Wspomina również o 44 mln zł z kasy lubińskiego koncernu przeznaczonych w latach 2000-2002 na reklamę, umowy sponsorskie i darowizny.

Raport, w którym mówi się m.in. o sytuacji w Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych, Poczcie Polskiej, Grupie PZU SA i Totalizatorze Sportowym, zawiera również przykłady nieprawidłowości dotyczących uposażeń członków zarządów i rad nadzorczych spółek skarbu państwa. Jednym z przykładów podawanych przez IAR jest sprawa zatrudnienia w spółce zależnej KGHM jednego z prominentnych członków NSZZ ‘Solidarność’, jednocześnie posła AWS. Po przegranych wyborach został on zatrudniony we wspomnianej spółce gdzie pracował przez trzy miesiące. Odchodząc z zajmowanego stanowiska otrzymał 160 tys. zł tytułem odprawy. Wśród przykładów pojawiły się również omawiane wcześniej w mediach przypadki pobierania przez kierowcę prezesa KGHM i jego sekretarki miesięcznych wynagrodzeń w wysokości 30-40 tys. zł.

MD, IAR