Rząd przygotowuje obligacyjny raj dla inwestorów

FAMOT - PLESZEW SPÓŁKA AKCYJNA
opublikowano: 2002-03-04 14:46

Olga Markiewicz i Justyna Pawlak

WARSZAWA (Reuters) - Wzorując się na doświadczeniach innych państw polski rząd przymierza się do przeprowadzenia kapitałochłonnych inwestycji w infrastrukturę nie zwiększając przy tym długu publicznego, ale pozyskując fundusze z rynku.

Z zaprezentowanego na początku roku programu wynika, że wydatki na budownictwo mieszkaniowe i autostrady wyniosą w przeciągu czterech lat 180 milionów złotych.

Borykając się z deficytem budżetowym grożącym kryzysem finansów publicznych rząd nie może pozwolić sobie na finansowanie tych przedsięwzięć w tradycyjny sposób, prowadzący do zwiększenia dziury budżetowej.

Kwotę tę może jednak pozyskać oferując inwestorom oraz funduszom emerytalnym nowy rodzaj instrumentów finansowych podobnie jak udało się to zrobić we Włoszech i Wielkiej Brytanii.

"Kwestią z jaką musieliśmy się zmierzyć, to jak zorganizować finansowanie projektów nie obciążając budżetu. Nie ma nic odkrywczego w naszym programie, czego nie zastosowano w innych krajach" - powiedział Wojciech Janczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.

Jednym z rozwiązań jest sekurytyzacja aktywów, która polega na przetransferowaniu obecnych bądź przyszłych wpływów do specjalnie do tego powołanej spółki, która emituje pod nie obligacje.

"Mamy przed sobą swego rodzaju rewolucję finansową. Jest rosnące przekonanie, że ministrowie nie powinni czekać na dotacje budżetowe, ale sami pozyskiwać kapitał z istniejących już zasobów" - powiedział Andrzej Raczko, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów.

CO MOŻNA SPRZEDAĆ?

Ministerstwo Infrastruktury liczy, że jeszcze w tym roku uda się ściągnąć z rynku część pieniędzy na budowę autostrad, których w przeciągu obecnej kadencji rządu ma powstać 600 kilometrów.

Pozyskiwaniem kapitału ma zająć się między innymi Krajowy Fundusz Autostrad, do którego będą wpływały opłaty za winiety. System winietowy, który obejmuje na razie samochody ciężarowe zostanie rozszerzony również na samochody osobowe w styczniu 2003 roku.

"KFA będzie miał gwarancje skarbu państwa i będzie musiał zebrać kilkanaście miliardów złotych na finansowanie projektu. Może wypuścić obligacje, może pożyczać od instytucji finansowych, może też sekurytyzować wpływy z winiet" - powiedział Janczyk.

"Mechanizmów jest wiele. Można te pieniądze pożyczyć, a może też okazać się, że fundusze emerytalne są bardzo zainteresowane abyśmy zrobili 10-15 letnie obligacje z gwarancją skarbu państwa" - dodał.

W ostatnich latach taki sposób pozyskiwania kapitału na inwestycje nabiera rozmachu w Stanach Zjednoczonych, gdzie poszczególne stany emitują obligacje zabezpieczone przyszłymi wpływami z federalnych grantów na budowę dróg.

W Polsce potencjalni nabywcy tych papierów, czyli fundusze emerytalne są zainteresowane nowymi możliwościami inwestycyjnymi, jednak chciałyby, by rząd przedstawił więcej szczegółów.

"Gdyby to były obligacje czysto przychodowe i nie byłoby gwarancji skarbu państwa na jakimś poziomie, to byłby to problem. Ale mogłoby być, tak, że zagwarantowany zostanie nominał, a nie będzie gwarancji rentowności i wtedy moglibyśmy się zastanawiać" - powiedział Marek Sojka z PTE PZU. Oprócz winiet Janczyk przygląda się też innego rodzaju stałym wpływom bądź aktywom pozostających własnością skarbu państwa, które możnaby zamienić na gotówkę.

"Parzymy na cały szereg możliwości. Chcemy dokonać analizy, jakie są stabilne przychody, które państwo uzyskuje i czy można je sprzedać" - powiedział Janczyk.

Janczyk nie wykluczył też sekurytyzacji wpływów z loterii, jak to ostatnio miało miejsce we Włoszech. Włoski rząd w ubiegłym roku wyemitował obligacje o wartości trzech miliardów euro zabezpieczone wpływami z dwóch państwowych loterii.

Inną interesującą grupą aktywów do sekurytyzacji jest też sprzedaż, bądź dzierżawa zwrotna należących do skarbu państwa nieruchomości.

"Mamy ogromną liczbę nieruchomości i sensowna byłaby emisja obligacji gwarantowanych przychodami z dzierżawienia ich" - powiedział Raczko.

OGRANICZENIA RYNKU PAPIERÓW DŁUŻNYCH

Dominującym rynkiem obligacji w Polsce są papiery skarbowe, których łączna wartość sięga 120 miliardów złotych. Natomiast cała pula obligacji samorządów, banków czy przedsiębiorstw wynosi tylko niewiele ponad 17 miliardów złotych.

Przeszkodą dla tego rodzaju emisji jest wysoki poziom stóp procentowych, skomplikowane regulacje dotyczące emisji i wysokie koszty obrotu tymi papierami, a także niejasności podatkowe.

Analitycy ostrzegają, że mimo nowelizacji ustawy o obligacjach z 2000 roku polskie prawo nadal nie definiuje jasno niektórych aspektów, choćby tworzenie spółki specjalnego przeznaczenia (SPV), do której transferowane są należności przeznaczone do sekurytyzacji i która następnie emituje papiery i obsługuje je.

"Powodzenie rządowych planów zależy od nowelizacji przepisów. Nowe prawo o obligacjach to dobry początek, ale wciąż są jeszcze problemy" - powiedział Jerzy Bańka, doradca Związku Banków Polskich.

"Obowiązujące przepisy wciąż nie reguluja statusu prawnego SPV i utrudniają oddzielenie SPV od firmy macierzystej w przypadku bankructwa emitenta. A także nie zapobiegają podwójnemu opodatkowaniu przychodów z sekurytyzacji" - dodał.

Oddzielenie SPV i spółki transferującej wpływy w przypadku bankructwa jest kluczowe, by obligacej otrzymały wysoki rating.

Rząd chce też przekonać Giełdę Papierów Wartościowych i Komisję Papierów Wartościowych i Giełd do obniżenia kosztów emisji oraz zliberalizowania obowiązków informacyjnych.

Do tej pory sekurytyzacji nie wykorzystywano w Polsce również dlatego, że nie istniały jednorodne duże grupy aktywów, a inwestorzy obawiali się nowych skomplikowanych instrumentów.

Jednak zdaniem analityków istnieje szansa, by rynek ten rozwinął się, jeżeli sam rząd będzie emitował obligacje zabezpieczone wpływami lub znowelizuje obecne ustawodawstwo.

"Większość państw, które mają wysoki dług publiczny, jak choćby Włochy, wykorzystują sekurytyzację, więc to również dobry pomysł dla Polski" - powiedział Albert May, dyrektor departamentu finansów korporacyjnych w Citibanku.

Włochy są najaktywniejszym europejskim państwem wykorzystującym sekurytyzację w celu redukcji deficytu budżetowego.

"Może dojść do kilku emisji, ale raczej nie w ciągu najbliższych 12 miesięcy" - dodał May.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))