Publiczną ofertę akcji PZU SA rząd przygotuje na przełomie maja i czerwca tego roku - poinformował we wtorek minister skarbu Jacek Socha podczas inauguracji roku giełdowego.
Socha podkreślił, że termin przeprowadzenia publicznej oferty zależeć będzie od debaty w Sejmie na temat PZU.
Minister dodał, że prywatyzacja poprzez giełdę i zachęcanie przedsiębiorstw prywatnych do wchodzenia na giełdę "to polska
racja stanu".
Socha powiedział dziennikarzom, że jeszcze w tym tygodniu sejmowa komisja skarbu otrzyma analizę porównawczą stanu prawnego wynikającego z umowy prywatyzacyjnej PZU z 1999 roku, aneksu z kwietnia 2001 roku, oraz umowy, która została wynegocjowana w grudniu 2004 roku "i jest prawie że gotowa do podpisania". "Komisja skarbu państwa będzie miała nowy pogląd na sprawę umów podpisanych w przeszłości, jak i również nowej sytuacji, która by powstała po podpisaniu nowej umowy prywatyzacyjnej" - powiedział Socha.
Odnosząc się do decyzji Sejmu o powołaniu komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU, Socha powiedział, że "to nie jest przypadek, że akurat w tej fazie transformacji w Polsce mamy komisję śledczą. One będą wyznaczały nowe standardy funkcjonowania i polityków, i biznesmenów jak i również przeprowadzania procesu prywatyzacji".
Minister dodał, że zapowiedzianą w ubiegłym tygodniu informację nt. decyzji Sejmu o powołaniu komisji śledczej przekaże
Trybunałowi Arbitrażowemu w Londynie, który rozpatruje skargę Eureko. "Dokumenty mamy dostarczyć do 15 stycznia i je
dostarczymy. Trybunał będzie miał komplet dokumentacji i będzie gotów do podjęcia decyzji" - powiedział Socha.
Eureko (posiadające prawie 32 proc. akcji PZU) zarzuca Polsce nierespektowanie umowy o wzajemnej ochronie inwestycji. Resort skarbu wynegocjował w grudniu 2004 projekt ugody, która mogłaby zakończyć spór przed ogłoszeniem orzeczenia arbitrów. Zakłada ona m.in. giełdowy debiut PZU do połowy 2005 r. i kupno kolejnych 5 proc. akcji przez Eureko.
W ubiegłym tygodniu Socha powiedział, że to arbitrzy określają termin podjęcia decyzji. Wyraził wówczas opinię, że istnieje
"bardzo duże prawdopodobieństwo graniczące z pewnością", że do rozpoczynającego się 19 stycznia posiedzenia Sejmu nie będzie orzeczenia.