Pawlak zapowiedział, że będzie zachęcał ministra finansów Jacka Rostowskiego do obniżki akcyzy.
"Myślę, że to będzie temat na najbliższym posiedzeniu rządu, bo o tej pory stosunkowo mocny złoty - i słabnący dolar - sprawiał, że odczuwaliśmy tak znacząco wzrostu cen ropy naftowej na rynkach światowych. Natomiast teraz, kiedy z poziomu 100 USD poszło do, jak się prognozuje 140 USD/ bbl - to będzie impuls wyhamowujący gospodarkę" - powiedział Pawlak w wywiadzie dla "Sygnałów Dnia" w radiowej Jedynce.
Zwolennikiem obniżki jest także premier Donald Tusk, jak poinformował Chlebowski.
"Akcyza na paliwa zdecydowanie powinna być obniżona. Rozmawiałem wczoraj z premierem - widać wyraźnie, że premiera specjalnie do tego nie trzeba przekonywać, również i on uważa, że akcyza jest zbyt wysoka. Przy tak wysokiej cenie za baryłkę ropy należy to uwzględnić" - powiedział szef klubu PO w wywiadzie dla Radia Zet.
Były wiceminister finansów Stanisław Gomułka powiedział z kolei w wywiadzie dla "Dziennika", że jeśli cena baryłki ropy wzrośnie do 180-200 USD, akcyza powinna być obniżona do takiego poziomu, by cena benzyny spadła o co najmniej 20%.
Z taką opinią ostrożnie zgodziła się obecna wiceminister finansów Elżbieta Chojna-Duch.
"W zakresie benzyny jakieś ruchy mogą być dokonywane, natomiast co do oleju napędowego - w ograniczonym zakresie albo nawet żadnym z uwagi na zobowiązania unijne" - powiedziała Chojna-Duch w wywiadzie dla Radia PiN. Dodała, że w przypadku oleju napędowego Polska nie osiągnęła jeszcze wymaganego przez Unię Europejską poziomu akcyzy.
Podkreśliła jednak, że w budżecie na 2008 rok zaplanowano ponad 52 mld zł wpływów z podatku akcyzowego. "One będą musiały być w jakiś sposób zrealizowane" - powiedziała wiceminister.
Obecnie średnia cena najpopularniejszej benzyny E95 to 4,55 zł, z czego 1,56 zł to akcyza, 8 gr - opłata paliwowa i 78 gr - podatek VAT.
Stawka akcyzy na benzynę została obniżona o 25 gr. l w październiku 2005 roku. Do obecnego poziomu przywrócono ją w styczniu 2007 roku.