Rząd USA nie powiedział wszystkiego?

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2009-02-12 11:58

Rynki negatywnie zareagowały na plan ratunkowy dla USA. - Plan nie musi być zły. Może prezentując go nie chciano powiedzieć wszystkiego – komentuje specjalnie dla „PB” Ludwik Sobolewski, szef GPW. Mówi też o spadkach na GPW.

„PB”: Plan ratunkowy dla amerykańskiej gospodarki miał dźwignąć giełdy, a stał się przyczynkiem do pogorszenia nastrojów na rynku. Z czego to wynika?
Inwestorzy mogli uznać, że jest zbyt ogólnikowy i nie ma w nim konkretów. Jednak to wcale nie musi oznaczać, że jest zły. Może prezentując go nie chciano powiedzieć wszystkiego, a rozwiązania szczegółowe wskazujące jak wyjść z kryzysu istnieją. To ważne, bo poprawa koniunktury globalnej będzie zależeć od poprawy koniunktury w USA.

A co z naszym rynkiem? Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że jesteśmy na dobrej drodze wyraźniejszego odbicia popartego większymi obrotami? Jednak ostatnie dwie sesje to powrót do spadków?
Znowu znaleźliśmy się pod wpływem niedobrych informacji napływających z rynków światowych pogłębianych zamieszaniem wokół opcji na rodzimym rynku. W tej sytuacji trudno o optymizm skłaniający do wzrostów i zwiększonych obrotów.

Kiedy wobec tego można liczyć na trwalszą poprawę nastrojów na naszej giełdzie?
Podanie jakiegoś terminu byłoby czystą spekulacją. Mogę jednak powiedzieć, że na tle innych krajów, nasza gospodarka dobrze opiera się kryzysowi. Trzeba przez to przejść i szukać swoich szans. Ważne jest też, aby trudniejsze okresy wykorzystywać do rozwoju. GPW to właśnie robi, a jednym z takich działań są prace nad uruchomieniem rynku obligacji dla przedsiębiorstw i samorządów.

Rozmawiał Maciej Zbiejcik