Rząd wyznaczył firmy do obrony państwa

Krzysztof Buczek-Pągowski
opublikowano: 2002-02-18 00:00

Rada Ministrów wydała rozporządzenie w sprawie określenia firm o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym. Zawiera ono listę 168 przedsiębiorstw, na które nałożone będą szczególne obowiązki na wypadek zagrożenia bezpieczeństwa zewnętrznego Polski. Zadania te mają być w większości finansowane z budżetu, jednak część kosztów poniosą przedsiębiorcy.

Rozporządzenie to wydane zostało na podstawie ustawy o organizowaniu zadań na rzecz obronności państwa, realizowanych przez przedsiębiorców. Na listę trafiły m.in. przedsiębiorstwa paliwowe, transportowe, energetyczne, łącznościowe.

— Wykaz nie obejmuje niestety firm prywatnych, np. transportowych, elektronicznych, którym można by zlecać wiele zadań obronnych. Być może rząd uznał, że spółki w których Skarb Państwa nie jest właścicielem lub udziałowcem, nie mają szczególnego znaczenia gospodarczo-obronnego — mówi Sławomir Kułakowski, prezes Polskiej Izby Producentów na Rzecz Obronności Kraju.

Firmy z listy będą musiały przystosować się do funkcjonowania w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa państwa (mobilizacja gospodarki), podporządkować się zadaniom związanym z obronnością (militaryzacja) oraz przygotować pracowników (szkolenia obronne). Na przedsiębiorców może zostać nałożony obowiązek wsparcia stacjonujących w Polsce wojsk sojuszniczych np. poprzez udostępnienie infrastruktury, przygotowanie zabezpieczenia logistycznego, zapewnienie ochrony obiektów.Tego typu obowiązki, choć w mniejszym zakresie, spadną na wszystkie firmy, nawet nie ujęte w wykazie.

— W praktyce zadania te mogą polegać na zwiększaniu produkcji, przestawieniu produkcji na zaspokojenie potrzeb wojska i ludności, wydłużeniu czasu pracy, gromadzeniu rezerw państwowych, tworzeniu zmilitaryzowanych oddziałów np. do napraw sieci energetycznych, dróg, mostów itp. Wkrótce opracowane zostaną wytyczne określające, co ma znaleźć się w planach funkcjonowania firm w sytuacji zagrożenia kraju. Sporządzenie takich planów nie powinno nastręczać problemów. Nie będzie też wiązać się z dużymi kosztami dla firm — zapewnia Krzysztof Jankowski, zastępca dyrektora Departamentu Spraw Obronnych i Ochrony Informacji Niejawnych w Ministerstwie Skarbu Państwa.

Zadania obronne mają być finansowane z budżetu państwa. Jednak przedsiębiorcy sfinansują z własnych środków prace związane z przygotowaniem planów funkcjonowania ich zakładów w warunkach zagrożenia bezpieczeństwa kraju. Zdaniem Sławomira Kułakowskiego, zbytnia ogólnikowość przepisów nie pozwala ustalić, na jakich zasadach budżet będzie płacić przedsiębiorcom za realizację nałożonych na nich zadań, jaka będzie forma zapłaty, czy będą jakieś ulgi w podatkach. Nie wiadomo, w jaki sposób będą wyceniane te zadania i wyliczane koszty ich realizacji. Trudno jest przewidzieć, jak duże koszty poniosą firmy.

— Obecnie budżet dofinansowuje utrzymywanie zdolności produkcyjnych zakładów na potrzeby obronności, ale pokrywa to zaledwie 30-40 proc. ponoszonych przez firmy kosztów — mówi Sławomir Kułakowski.

Zadania będą nakładane w drodze decyzji administracyjnych. Nadzór nad ich realizacją sprawować będą wojewodowie, a w przypadku firm umieszczonych w wykazie — ministrowie gospodarki, skarbu państwa, transportu, łączności, instytucji finansowych. W 2001 r. dotacje dla firm na utrzymanie potencjału produkcyjnego w okresie zagrożenia bezpieczeństwa kraju wyniosły tylko 30 mln zł (2000 r. — 90 mln zł, 1999 r. — 116 mln zł).