W tym roku agencje ratingowe mogą obniżyć ratingi kredytowe do poziomu śmieciowego aż 62 spółek na świecie — ostrzega Standard & Poor’s.
Poważne kłopoty mogą mieć w tym roku najwięksi gracze na światowych rynkach. Standard & Poor’s (S&P) prognozuje bowiem, że aż 62 spółki mogą mieć trudności w zaciąganiu pożyczek w bankach w związku z obniżeniem do poziomu śmieciowego ich ratingów.
Główny powód obniżenia ratingu do poziomu śmieciowego to rosnące straty, które zmniejszają zdolność spółki do spłaty zadłużenia. S&P w tym roku obniżył ratingi kredytowe 22 spółek, wśród których znalazły się m.in. Royal Ahold, trzeci na świecie właściciel sieci supermarketów, czy ThyssenKrupp, największy w Niemczech producent wyrobów z metalu.
— Liczba zadłużonych amerykańskich spółek, które straciły rating inwestycyjny, wzrosła w ubiegłym roku do rekordowej liczby 51. Z kolei liczba „upadłych aniołów”, czyli spółek o wysokim ryzyku inwestycyjnym, spoza Stanów Zjednoczonych osiągnęła rekordowy poziom 33 spółek — mówi Diane Vazza, dyrektor zarządzający S&P.
W tym roku jednak, zdaniem agencji, ta tendencja ulegnie odwróceniu. Liczba „upadłych aniołów” w USA spadnie z 56 prognozowanych w listopadzie 2002 r. do 43.
W tym roku obniżeniem ratingu zagrożony jest Bombardier, producent pociągów i małych prywatnych samolotów. Do tego grona może także dołączyć AAR Corp, spółka serwisująca samoloty, oraz Tower, drugi w Nowej Zelandii fundusz zarządzający. Obniżenia ratingu do poziomu śmieciowego mogą spodziewać się również Aristocrat Leisure, drugi na świecie producent aparatów wrzutowych, oraz SK Corp, największa firma petrochemiczna w Korei Południowej.
Zgodnie z danymi S&P, trzy czwarte firm, których rating spadł do poziomu śmieciowego w ciągu ostatnich 16 lat, nigdy nie powróciło do poziomu inwestycyjnego.