S&P500 znalazł wsparcie

MD
25-05-2010, 22:47

Dow Jones spadał na zamknięciu 0,23 proc. i  tracił 23 pkt. W najgorszym momencie sesji tracił ponad 10 razy więcej. Nasdaq spadł o 0,12 proc., a S&P500 rósł o 0,04 proc.

Początek sesji na amerykańskich rynkach akcji zapowiadał dalszy ciąg majowej przeceny. Indeksy mocno poszły w dół. Powody wymieniano różne: dojście we wtorek dolarowego Liboru do 10 miesięcznego maksimum, obawy dalszego pogorszenia sytuacji w Europie po informacjach o problemach mniejszych banków w Hiszpanii a także strach przed wybuchem ostrego konfliktu między Koreą Południową i Północną. W pewnym momencie średnia Dow Jones traciła aż 292 pkt. i wydawało się, że po raz pierwszy od lutego indeks blue chipów zakończy sesję wartością poniżej 10.000 pkt. Tak się jednak nie stało. Indeksy zaczęły odrabiać straty jeszcze w pierwszej połowie handlu. Powód. Amerykańscy komentatorzy podawali przynajmniej kilka.

Ryan Detrick, analityk techniczny z Schaeffer’s Investment Research w Cincinnati twierdzi, że o odbiciu zdecydowało zejście przez S&P500 do lutowego minimum 1044 pkt. Przekonuje, że zamknięcie poniżej tej wartości oznaczałoby „znaczące naruszenie wsparcia”, uruchomiłoby kolejną falę przeceny akcji i otworzyło drogę do spadku indeksu poniżej psychologicznej bariery 1000 pkt.

Jako powód zmiany nastrojów podawano również wypowiedź członka Izby Reprezentantów Barney’a Franka, który przewodzi rozmowom w Kongresie dotyczącym uzgodnienia między izbami treści ustawy reformującej system regulacji branży finansowej. Frank miał stwierdzić, że zmuszanie banków komercyjnych do całkowitej rezygnacji z transakcji swapowych, co proponuje Senat, jest „pójściem za daleko”. Nic dziwnego, że akcje spółek finansowych zdrożały . Liderem wzrostów był Goldman Sachs, którego kurs rósł o ponad 4 proc. Sektor finansowy zanotował jednak dopiero trzeci pod względem wielkości wzrost (0,8 proc.) spośrod 10 segmentów S&P500. Najmocniej poszedł w górę indeks spółek materiałowych, aż o 1,56 proc. W piątce najmocniej drożejących spółek branży znalazły się m.in. koncerny stalowe AKSteel i US Steel oraz Freeport McMoran – największy amerykański producent miedzi. Pierwsza z wymienionych spółek drożała o ponad 10 proc. po tym, jak analitycy Citigroup Global Markets uznali że wyceny spółek „metalowych” dają obecnie dobrą okazję do zakupów. Wartość rynkowa AK Steel spadła od 6 kwietnia o 46 proc.

Najsłabiej wypadły we wtorek tzw. spółki defensywne. Indeksy segmentów ochrony zdrowia, użyteczności publicznej oraz dóbr codziennego użytku kończyły dzień stratami od 0,5 do 0,95 proc.

Z 30 blue chipów wchodzących w skład średniej Dow Jones na zamknięciu rosła wartość 19. Najmocniej drożały Home Depot i Alcoa, a taniały Kraft Foods i Coca-Cola.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MD

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / S&P500 znalazł wsparcie