Są już chętni na budowanie sieci
Choć nie wiadomo jeszcze, kto kupi polskie licencje UMTS, to firmy zajmujące się dostarczaniem sprzętu telekomunikacyjnego już prowadzą rozmowy z operatorami rozważającymi start w konkursie. Zapewniają też, że są gotowe do budowy nowych sieci i zdążą na czas z przygotowaniem nowych telefonów.
Burza, która trwa wokół przetargu na licencje telefonii trzeciej generacji, nie przeszkadza producentom sprzętu telekomunikacyjnego, takim jak Alcatel, Nokia, Motorola, Ericsson czy Lucent Technologies pertraktować z operatorami startującymi w przetargu w sprawie budowy sieci UMTS. W Polsce ma ich powstać pięć, a to gwarantuje pokaźne kontrakty producentom, których operatorzy wybiorą do realizacji projektu. O ich determinacji świadczy chociażby to, że deklarują kredytowanie inwestycji operatorów w nowy system. Inna sprawa, że to właśnie dostawcom sprzętu najbardziej zależy na wprowadzeniu nowego systemu, bo źródło, jakim był GSM, zaczyna wysychać.
Będzie drogo...
Zdaniem przedstawicieli firm producenckich, koszt budowy sieci 3G w pierwszych etapach może wynieść około 12 mld zł. Do tego należy doliczyć raty licencyjne, które operator będzie musiał spłacać. Analitycy bankowi szacują również, że w przypadku Polski, gdzie w telefonię UMTS ma wejść pięciu operatorów, na rynku może utrzymać się trzech, najwyżej czterech. Podobne stanowiska prezentują specjaliści z firm dostarczających sprzęt telekomunikacyjny do budowy sieci.
— Nie chcę być pesymistą, ale sądzę, że minimum jeden operator, który kupi licencję na telefonię 3G w Polsce, prędzej czy później będzie musiał odpaść. Takie są realia rynkowe — mówi Grzegorz Możdżyński, dyrektor ds. marketingu Nokia Poland.
...ale to dobrze
Dostawcy sprzętu telekomunikacyjnego zgodnie twierdzą, że są przygotowani do rozpoczęcia budowy sieci radiowych. Co więcej przedstawiciele tych największych firm zapewniają, że mogą już teraz oddać kompletną sieć do użytku. Znane są też ceny takiego sprzętu.
Piotr Szumski, dyrektor pionu radiokomunikacji ruchomej Alcatel Polska, przyznaje, że oprócz wstępnych ofert składanych operatorom startującym w przetargu, Alcatel sam stara się już teraz przygotowywać miejsca na budowę stacji bazowych pod sieć UMTS. Nieco gorzej wygląda sytuacja z terminalami.
Wprawdzie firmy pracują nad przygotowaniem telefonów mających działać w nowym systemie, ale na razie wiadomo tylko tyle, że w najbliższych miesiącach odejdą od produkcji telefonów nie posiadających protokołu WAP czy GPRS, a z czasem przestawią się już głównie na terminale UMTS. Wciąż nie ma jednak pewności, czy zdążą na czas.
— Pierwsze terminale pojawią się na przełomie 2001 i 2002 roku. Masowe zapotrzebowanie na te telefony powinno pojawić się w połowie 2002 r. i wówczas do użytku chcemy wprowadzić aparaty pracujące jednocześnie w systemach GSM i UMTS — mówi Grzegorz Możdżyński.
— W ciągu maksymalnie dwóch lat na rynku na pewno pojawią się nasze telefony w technologii UMTS. Ich rozpowszechnianie, a zatem i popularność będzie jednak zależeć od oferty operatorów — mówi Paweł Brukszo, dyrektor sprzedaży i marketingu działu telefonii komórkowej w Motorola Polska.
— Pracujemy nad terminalami dla odbiorców końcowych. Zamierzamy wejść z nimi na rynek europejski z końcem 2001 roku. Wcześniej jednak zaproponujemy je użytkownikom w Japonii — już w pierwszej połowie przyszłego roku. Dla operatorów przygotowujemy też ofertę oprogramowania do świadczenia usług 3G dla klientów — zapewnia Piotr Szumski.
Nie ma wyjścia
Zdaniem przedstawicieli dostawców sprzętu, o licencje UMTS powinni starać się wszyscy operatorzy GSM, choćby z uwagi na ich już działające sieci telefoniczne, które pomogą w budowie systemu UMTS.
— Jeśli operator GSM zostanie bez licencji na UMTS, to wcale nie musi to oznaczać jego końca, choć na pewno nie umocni to jego pozycji na rynku — uważa Piotr Szumski.
Są jednak stanowiska bardziej pesymistyczne. Przedstawiciel Lucent Technologies Poland twierdzi, że jeżeli firma działająca w systemie GSM nie wejdzie w UMTS, to może to oznaczać jej powolny koniec.
Krzysztof Kluska