Sad: legalne do maja

Marcin Złoch
opublikowano: 2003-04-09 00:00

Firma Sad, dystrybutor Apple i oprogramowania Quark, rozpoczął akcję mającą doprowadzić do wyeliminowania z firm pirackich programów.

Sad, wyłączny przedstawiciel Apple Computer i Quark, reprezentujący te firmy w stowarzyszeniu antypirackim Business Software Appliance na terenie Polski, postanowił rozpocząć działania zmierzające do ukrócenia praktyk związanych z wykorzystywaniem w firmach nielegalnego oprogramowania.

— Obserwujemy zjawisko, które, z racji specyfiki zastosowań platformy Macintosh, nie dotyczyło nas. Wzrosła aktywność nielegalnych „dystrybutorów”, proponujących specjalistyczne oprogramowanie, np. służące do montażu wideo — informuje Dariusz Kołecki, odpowiedzialny w Sad za dystrybucję oprogramowania biznesowego.

Firma Sad uruchomiła stronę internetową, umożliwiającą klientom sprawdzenie zawartości twardych dysków i legalności zainstalowanego na nich oprogramowania. Dystrybutor Apple prosi swoich klientów o przeprowadzenie audytu oprogramowania i informację o wynikach kontroli.

— Na WWW nie omawiamy przypadków oczywistych, np. czy płyta z napisem „recordable CD” może rzeczywiście być legalnym nośnikiem profesjonalnej aplikacji Final Cut Pro. Chcemy dać klientom narzędzia umożliwiające dokonanie ewidencji oprogramowania i weryfikację jego legalności. Chcemy uprzedzić klientów o konsekwencjach po kontroli prowadzonej przez BSA i policję — twierdzi Dariusz Kołecki.

Wśród aplikacji, których kontrolę zaleca Sad, są przeznaczone na platformę Macintosh programy QuarkXPress, Microsoft Office X, Final Cut Pro, FileMaker oraz system operacyjny Mac OS X. W przypadku odnalezienia nielegalnego oprogramowania na dysku firmowego komputera, jego użytkownicy powinni skontaktować się ze spółką Sad nie później niż do końca kwietnia 2003 r.

— Wystawimy na nielegalne oprogramowanie warunkowe licencje dopuszczające je do użytku do 31 maja 2003 r. Do tego dnia klient ma czas na decyzję o jego zalegalizowaniu lub pozbyciu się. Ceny legalizacji nie będą preferencyjne tylko dlatego, że ktoś korzystał z nielegalnego oprogramowania — zaznacza Dariusz Kołecki.