Sąd Najwyższy bada pytanie prawne w sprawie FOZZ

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-11-17 09:49

Trzech sędziów Sądu Najwyższego (SN) zastanawia się w czwartek nad pytaniem prawnym, od odpowiedzi na które może zależeć los apelacji skazanych przez Sąd Okręgowy w Warszawie (SO) w aferze Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ).

Trzech sędziów Sądu Najwyższego (SN) zastanawia się w czwartek nad pytaniem prawnym, od odpowiedzi na które może zależeć los apelacji skazanych przez Sąd Okręgowy w Warszawie (SO) w aferze Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ).

Chodzi o sposób wyznaczenia szefa składu sędziowskiego z I instancji - sędziego Andrzeja Kryże. W sierpniu tego roku Sąd Apelacyjny w Warszawie (SA) nie rozpoznał apelacji, gdyż na wniosek obrony wystąpił do SN z pytaniem prawnym dotyczącym tej kwestii.

Jeśli SN uzna, że wyznaczenie sędziego było nieprawidłowe, SA będzie musiał formalnie zwrócić całą sprawę do ponownego rozpatrzenia w SO. Jeśli SN uzna wyznaczenie Kryże za zgodne z przepisami, SA będzie mógł merytorycznie rozpatrzeć apelację obrony.

Zdaniem obrony, obsadzenie w 2001 r. sędziego Kryże do sprawy FOZZ było nieprawidłowe, bo wyznaczyło go kolegium SO, a nie jego prezes; ponadto Kryże pracował wówczas poza wydziałem karnym, w którym toczył się proces FOZZ. Według obrony, wszystko to oznacza, że doszło do "niewłaściwej obsady sądu", co powoduje konieczność uchylenia wyroku bez merytorycznego badania apelacji. Zdaniem rzecznika SO, Kryże został wyznaczony w sposób prawidłowy.

W marcu tego roku SO skazał na kary od 9 do 2 lat więzienia sześcioro oskarżonych, uznając ich za winnych spowodowania co najmniej 134 mln zł strat. Wyrok 9 lat więzienia otrzymał były dyrektor generalny FOZZ Grzegorz Żemek, a 6 lat - jego zastępczyni Janina Chim. Apelują wszyscy obrońcy skazanych, którzy wytykają błędy formalne w procesie i wyroku (nie tylko błędne wyznaczenie sędziego). Żądają powtórzenia procesu w SO.

Sprawa FOZZ była nazywana największą nierozliczoną aferą gospodarczą III RP. Sąd uznał, że pieniądze przeznaczone dla Funduszu, którego zadaniem był poufny wykup długów zaciągniętych przez PRL na Zachodzie w latach 70. i 80., zostały albo przywłaszczone, albo rozdysponowane w sposób niezgodny z prawem na rzecz innych podmiotów gospodarczych.

Sprawa FOZZ ciągnie się w sumie od 14 lat, część zarzutów już się przedawniła. Proces formalnie zaczął się w grudniu 2000 r., przerwano go rok później, gdy prowadząca go sędzia Barbara Piwnik została ministrem sprawiedliwości. Zastąpił ją sędzia Kryże. Ponowny proces ruszył pod jego przewodnictwem we wrześniu 2002 r. Kryże w rekordowym terminie przesłuchał 100 świadków i ogłosił wyrok przed terminem przedawnienia, na co obserwatorzy początkowo nie dawali wielkich szans. 4 listopada Kryże został wiceministrem sprawiedliwości.