Zmiany personalne w PZ Cormay, spółce produkującej odczynniki i sprzęt diagnostyczny, znajdą finał w sądzie. 25 września Tomasz Tuora, założyciel i były już prezes diagnostycznego holdingu (nadal jeden z czołowych akcjonariuszy), złożył pozew w Sądzie Okręgowym w Warszawie w sprawie nielegalnego przejęcia władzy w spółce. Tytuł komunikatu w tej sprawie mówi o „nielegalnym porozumieniu funduszy inwestycyjnych w celu przejęcia kontroli nad PZ Cormay i przełomowym wynalazkiem do badania krwi — BlueBox”.

Chodzi o analizator, który z jednej kropli krwi w ciągu kilku minut przeprowadza nawet kilkadziesiąt badań. Tomasz Tuora zaskarżył uchwały walnego zgromadzenia z 26 sierpnia o odwołaniu go z fotela prezesa PZ Cormay (zastąpił go Janusz Płocica, wieloletni prezes Zelmera). Jego zdaniem, uchwały są nieważne, bo akcjonariusze podjęli je zawierając porozumienie z naruszeniem obowiązków informacyjnych (wynikających z ustawy o ofercie) i nie ogłosili w odpowiednim czasie wezwania do zapisywania się na sprzedaż lub zamianę akcji PZ Cormay zapewniających 66 proc. ogólnej liczby głosów.
Zdaniem Tomasza Tuory, porozumienie godzi w interesy spółki i akcjonariuszy, którzy w nim nie uczestniczą.
Za uchwałami głosowały fundusze: Total FIZ, Allianz OFE, Warta OFE, Amplico OFE i ING OFE. O ich porozumieniu mają świadczyć zgodne głosowanie oraz obecność na sierpniowym walnym przyszłych członków rady nadzorczej i zarządu.
— Rada półtorej godziny po powołaniu nie tylko podjęła decyzję o odwołaniu zarządu, ale zdołała też wyselekcjonować nowych kandydatów na menedżerów, wynegocjować warunki umów i podjąć uchwały o powołaniu — twierdzi Tomasz Tuora.
Komentarza żadnego z funduszy nie udało nam się wczoraj uzyskać. Rafał Mikusiński, prezes MetLife Amplico, odmówił komentowania sprawy. Konrad Łapiński, zarządzający Total FIZ, największego obecnie akcjonariusza grupy PZ Cormay, nie odbierał telefonów i nie odpowiadał na mejle.
Do zarzutów byłego prezesa nie odniosła się też spółka. Zdaniem Łukasza Kosiarskiego, analityka DM BZ WBK, to ona straci najwięcej na konflikcie.
— Zamiast porządkować spółkę nowy zarząd będzie musiał skupić się na walce sądowej z poprzednim prezesem — uważa Tomasz Kosiarski. Zarzutami Tomasza Tuory analityk nie jest zaskoczony.
— To było do przewidzenia. Poprzedni zarząd nie może pogodzić się ze zmianami. Spodziewam się jeszcze podobnego pisma i kolejnego wniosku do sądu — tym razem ze strony funduszy. Będzie on prawdopodobnie dotyczył kupna nieruchomości od Tomasza Tuory przez spółkę Orphee, zależną od PZ Cormay — mówi Łukasz Kosiarski.
1 września 2014 r. Orphee, której prezesem nadal jest Tomasz Tuora, kupiło od cypryjskiej spółki Planezza (należącej do byłego szefa PZ Cormay) TT Management. Największym aktywem kupionej spółki jest nieruchomość w Lublinie. Transakcji opiewała na 2,41 mln CHF, czyli ponad 8 mln zł.