Sąd utrzymał karę dla Le Guerna

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2016-09-01 22:00

Szef Petrolinvestu nie przekonał sądu drugiej instancji, że nie manipulował akcjami Petrolinvestu. Do zapłaty ma 330 tys. zł.

Sprawa sięga aż 2011 r. Wtedy Bertrand Le Guern, który do dziś jest prezesem Petrolinvestu, udzielił „Pulsowi Biznesu” wywiadu. Powiedział, że właśnie wrócił z Kazachstanu i „ma wszelkie przesłanki, by twierdzić, że trafił na duże złoże ropy i gazu”. Za to dostał pierwszą karę, na 150 tys. zł. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) uznała bowiem te słowa za wprowadzenie akcjonariuszy w błąd, bo prezes nie dysponował wówczas danymi, które by upoważniały go do takich stwierdzeń. Druga kara dla Bertranda Le Guerna, na 180 tys. zł, dotyczy raportu bieżącego Petrolinvestu, też z 2011 r. Przewinienie było podobne do gazetowego, tzn. spółka zbyt optymistycznie pisała o odkryciach w Kazachstanie, a w danym dniu nie miała danych pozwalających to potwierdzić. Niefortunny raport bieżący będzie też słono kosztował byłegowiceprezesa Petrolinvestu Marka Pietruszewskiego. Jako osoba podpisana pod komunikatem zapłaci 150 tys. zł. Menedżerowie zostali ukarani za manipulację już w 2014 r., ale dotychczas odwoływali się od decyzji KNF. Bez sukcesu. Wczoraj nadzór podał, że 30 sierpnia warszawski Wojewódzki Sąd Administracyjny utrzymał wcześniejsze decyzje o karach. Menedżerowie mogą się odwołać do NSA. Nie udało nam się wczoraj dowiedzieć, czy się na to zdecydują. Będą jednak prawdopodobnie musieli zapłacić karę. „Co do zasady wymagalność uiszczenia kar powstaje po decyzji administracyjnej w drugiej instancji i jej wykonanie może wstrzymać jedynie sąd” — podało biuro prasowe KNF. Inwestorom trudno ocenić, czy kara od KNF będzie dla prezesa dotkliwa. Z raportu rocznego wynika wprawdzie, że w 2014 r. jego wynagrodzenie wyniosło 1,6 mln zł, a w 2015 r. wzrosło do prawie 1,9 mln zł, ale spółka zaznacza, że ta kwota „nie została wypłacona za cały okres”. Petrolinvest jest spółką poszukiwawczą, założoną przez Ryszarda Krauzego. Na giełdzie zadebiutował w 2007 r. z ceną emisyjną 227 zł. Dziś akcje kosztują ok. 0,15 zł. Dotychczas firmie nie udało się uruchomić produkcji ropy. Za nienależyte wykonywanie obowiązków informacyjnych KNF postanowiła wykluczyć akcje spółki z obrotu giełdowego, ale pod koniec sierpnia zarząd odwołał się od tej decyzji.

DO NSA?: Bertrand Le Guern, prezes Petrolinvestu, dostał dwie kary: na 150 tys. zł i 180 tys. zł. Nie wiemy, czy odwoła się od wyroku drugiej instancji.
Grzegorz Kawecki