Sadownicy zagrają w czerwone

Polska przoduje w produkcji jabłek, ale w tyle zostaje z ich odmianami. Czas postawić na jeden kolor.

Najświeższe dane Eurostatu pokazują, że Polska odpowiada za jedną czwartą produkcji jabłek w UE. Ich eksport wymaga jednak inwestycji w inne odmiany.

Zobacz więcej

Fiona Shaw/Flickr

— W Polsce 20 proc. materiału szkółkarskiego to drzewka odmian jednokolorowych, na Zachodzie 90 proc. Nasza produkcja była dostosowana do potrzeb wschodnich rynków, które akceptowały dwukoloroweodmiany. W innych państwach największy popyt jest na jabłka czerwone. W tym kierunku powinni pójść sadownicy — mówi Eberhardt Makosz, prezes Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych.

Tym bardziej że Polacy z największą wolumenowo produkcją są na eksport skazani.

— Na przestawienie potrzeba 3-5 lat. Te zmiany już się zaczęły. Branża wciąż wspiera się jednak corocznym importem około 2 mln sztuk drzewek takich odmian — dodaje Eberhardt Makosz. Za nami w unijnych statystykach są Włosi (którzy wytwarzają nieco ponad 19 proc. tych owoców w UE) oraz Francuzi (nieco ponad 15 proc.).

Nasi producenci zebrali w ubiegłym roku 3,168 mln ton jabłek. To niejedyne miejsce na podium — w pierwszej trójce jesteśmy w pięciu na osiem wskazanych przez Eurostat kategorii owoców i warzyw. Według danych Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa (FAMMU/FAPA), w 2015 r. Polska wyeksportowała o 10 proc. mniej warzyw i o 19 proc. mniej owoców niż rok wcześniej. Powodem jest rosyjskie embargo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy