Sakana ma coraz większą sieć japońskich restauracji

GRA
opublikowano: 2008-09-11 00:00

Sieć restauracji sushi poszerzy się wkrótce o cztery lokale. A na początku przyszłego roku wprowadzi na rynek nowy brand.

Sieć restauracji sushi poszerzy się wkrótce o cztery lokale. A na początku przyszłego roku wprowadzi na rynek nowy brand.

Majowy debiutant z rynku New Connect nie zasypia gruszek w popiele. Jak zapowiadał, tak robi. Czyli przede wszystkim rozwija sieć restauracji Sakana Sushi, która na razie liczy pięć lokali.

— W ostatnim czasie zdobyliśmy cztery nowe lokalizacje — po jednej w Warszawie, Wrocławiu, Katowicach i Częstochowie. W tym ostatnim mieście ruszymy jednak dopiero w drugim kwartale przyszłego roku, kiedy GTC ukończy tam budowę centrum handlowego Galeria Jurajska — zapowiada Tomasz Romanik, prezes Sakany.

W pozostałych trzech placówkach zaczynają się już remonty.

— Szacujemy, że na jeden lokal wydamy średnio 500- -700 tys. zł. Na to właśnie przeznaczymy 2 mln zł, które uzyskaliśmy w ofercie prywatnej — mówi Tomasz Romanik.

Nowe restauracje mają działać pod szyldem Sakana, który jest pozycjonowany jako marka ekskluzywna. Niewykluczone jednak, że wrocławska lokalizacja zostanie ostatecznie przypisana do nowego brandu gastronomicznego, nad którym firma właśnie pracuje. Koncepcja zakłada, że będzie to sieć barów z niższej półki, oferujących zdrową alternatywę dla fast foodów.

— Do końca roku zakończymy prace koncepcyjne, a w pierwszym kwartale ruszy "pilotażowy" lokal — przewiduje Tomasz Romanik.

Po pierwszym półroczu Sakana ma już 0,7 mln zł zysku netto, czyli o jedną czwartą więcej niż w zeszłym roku. Obroty sięgnęły 6,72 mln zł.

— Najbardziej cieszy nas dynamika zysku netto. Drugie półrocze powinno być porównywalne z pierwszym — szacuje Tomasz Romanik.