Saldo handlu zagranicznego nie przyspiesza obniżki stóp
Ze wszystkich stron wysyłane są — przez środowiska biznesowe, analityków, media — sygnały do Rady Polityki Pieniężnej, aby na najbliższym posiedzeniu (27 i 28 lutego) obniżyła stopy procentowe. Jako jeden z ważnych argumentów wymienia się poprawę salda obrotów bieżących bilansu płatniczego. Co prawda ostatni komunikat miesięczny Narodowego Banku Polskiego — dotyczący grudnia 2000 r. — odebrany został z trochę mniejszym entuzjazmem niż listopadowy, ale jego wydźwięk był ogólnie bardzo optymistyczny.
Jeśli jednak dokładniej wgryźć się w liczby, to wyraźnie widać, iż najważniejszą przyczyną radości jest fakt, że miesięczne wyniki były… mniej złe od oczekiwanych! Rozmiary deficytu całego rachunku bieżącego, wynoszącego w grudniu 0,734 mld USD, poprzedza się słowem „tylko”. Saldo płatności w strategicznej pozycji „towary” (stanowiącej jedną z pięciu składowych rachunku), wynoszące minus 1,021 mld USD, najczęściej jest dyskretnie pomijane. Pocieszamy się, iż gigantyczną dziurę rejestrowanego handlu zagranicznego daje się już w 1/3 załatać obrotami nie sklasyfikowanymi (w grudniu — 0,344 mld USD). Słusznie podkreśla się systematyczny wzrost eksportu — wszak grudniowe wpływy z tego tytułu okazały się najwyższe od lipca 1998 r. i wyniosły 2,777 mld dolarów. Trwałym zjawiskiem jest jednak narastanie — dosłownie z każdym dniem! — deficytu obrotów bieżących państwa, choć na szczęście ze zmniejszoną dynamiką.
Zawsze przypominamy, że analizowanie obrotów HZ wymaga rozróżnienia danych z dwóch odrębnych systemów — Narodowego Banku Polskiego oraz Głównego Urzędu Statystycznego. Statystyka obrotów rzeczowych GUS opiera się wyłącznie na dokumentach celnych SAD, bez względu na formę i termin płatności. Natomiast statystyka obrotów płatniczych NBP w pozycji „towary” wykazuje wpływy i wypływy dewizowe związane z odpłatnym przeniesieniem własności dóbr, bez względu na fakt i termin przekroczenia lub nieprzekroczenia granicy celnej. Obie statystyki różnią się także wieloma szczegółami metodologicznymi. Na pewno jednak istnieje między nimi współzależność czasowa — otóż płatności (zarówno eksportowe, jak i importowe) następują nawet kilka miesięcy po dostawie towarów.
Rzeczywiste wyniki handlu zagranicznego w grudniu i w całym roku 2000, bilansujące wartość towarów faktycznie przekraczających w obie strony granicę, GUS zamierza ogłosić 21 lutego. Dopiero wtedy wyjdzie czarno na białym, iż deficyt polskiego HZ w ostatnim miesiącu XX wieku zdecydowanie przekroczył miliard dolarów. I tę liczbę Rada Polityki Pieniężnej na pewno weźmie pod uwagę.