Wielkie inwestycje infrastrukturalne polskich metropolii mogą być motorem wzrostu gospodarczego. Aby tak było, potrzeba prawnego wzmocnienia obszarów metropolitalnych oraz ustalenia jasnych i stabilnych zasad finansowania ich rozwoju - uważają samorządowcy skupieni w Unii Metropolii Polskich (UMP).
Finansowaniu miejskich przedsięwzięć poświęcona była piątkowa konferencja zorganizowana w Katowicach przez Europejski Bank Inwestycyjny (EBI). Towarzyszyło jej posiedzenie Unii Metropolii Polskich, skupiającej 12 największych polskich miast.
W przyjętym stanowisku, samorządowcy zaapelowali o zmiany w polskim prawie, dzięki którym - ich zdaniem - możliwe będzie lepsze wykorzystanie unijnych i krajowych środków na rozwój. Chodzi przede wszystkim o wprowadzenie powiatów metropolitalnych, odpowiedzialnych za planowanie i realizację wielkich inwestycji w infrastrukturze, głównie w zakresie rozwoju transportu, promocji masowego i taniego osadnictwa w miastach oraz ochrony środowiska.
Największy nacisk Unia Metropolii Polskich kładzie na stabilność finansów. Jej przedstawiciele opowiedzieli się za zakazem finansowania zadań bieżących samorządów z dochodów kapitałowych oraz za zobowiązaniem miast do sporządzania wieloletnich planów finansowych.
"Nie można opierać rozwoju miasta o doraźne, populistyczne decyzje. Podstawą muszą być wieloletnie plany finansowe i inwestycyjne, obowiązujące niezależnie od kadencji samorządu. Podczas 4-letniej kadencji można łatwo zepsuć finanse miasta, które potem odbudowuje się wiele lat" - powiedział podczas konferencji prasowej szef UMP, prezydent Katowic Piotr Uszok.
Metropolie opowiadają się również za wprowadzeniem do ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, obowiązku sporządzania ekonomicznego uzasadnienia przyjętych rozwiązań odnośnie rozmieszczenia sieci infrastruktury publicznej i terenów osiedleńczych w planach zagospodarowania obszarów metropolitalnych. Ma to pomóc w pozyskiwaniu finansowania projektów, wynikających z przyjętych planów.
Możliwości finansowania projektów metropolie upatrują m.in. w EBI oraz Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK). Postulują rozbudowę zaplecza analityczno-badawczego EBI, co ma ułatwić samorządom przygotowanie projektów i pozyskiwanie pieniędzy. Chcą zwiększenia kapitału BGK i przekształcenia go w instytucję rządowo-samorządową. Bank, działając nie dla zysku, miałby być partnerem EBI i Komisji Europejskiej w realizacji polityki miejskiej.
EBI coraz większy nacisk kładzie na wspieranie przedsięwzięć samorządowych. Dotychczas bank udzielił dużym polskim miastom (Warszawa, Kraków, Katowice, Szczecin, Łódź, Poznań, Toruń, Bydgoszcz, Bielsko-Biała) kredytów o łącznej wartości 374 mln euro, a dalsze 170 mln euro przyznano na projekty przewidziane do realizacji w różnych ośrodkach. Na projekty miejskie przeznaczono dotąd 4 proc. zaangażowania EBI w Polsce.
Katowice, które wśród polskich metropolii są najmniej zadłużonym miastem, spłacają obecnie 20 mln euro kredytu zaciągniętego w EBI w 1997 roku. W 2004 roku bank postawił do dyspozycji miasta kolejne 50 mln euro. Katowice zamierzają wykorzystać ten kredyt w kolejnych latach, przeznaczając go m.in. na przebudowę centrum miasta. Zadłużenie Katowic wynosi obecnie ok. 12 proc. dochodów, wobec dopuszczalnego progu 60 proc. Trzecią część budżetu miasto przeznacza na inwestycje.