Wrocław to dziś drugi po Warszawie rynek biurowy w Polsce i zarazem wielki plac budowy. Na jego tle inne miasta wciąż wypadają blado.
To prawdziwy fenomen. W ciągu dwóch lat we Wrocławiu powierzchnia biurowa zwiększyła się dwukrotnie. W mieście ruszają planowane od dawna inwestycje. Obecnie realizuje się kilkanaście nowych projektów. Większość z nich bez przeszkód znajduje najemców jeszcze w trakcie budowy.
Regionalny lider
Nowoczesne biura pojawią się głównie w centrum miasta. Należąca do Leszka Czarneckiego spółka LC Corp rozpoczęła we Wrocławiu budowę 50-piętrowego wysokościowca Sky Tower, który będzie liczył ponad 200 metrów. Stanie on w miejscu wyburzonego budynku Poltegoru. W kompleksie będzie 36 tys. mkw. najnowocześniejszych powierzchni biurowych. Koszt inwestycji wstępnie szacowany jest na około 400 mln dolarów. Czarnecki wybudował też niedawno oddane Arkady Wrocławskie, wielkie centrum handlowo-biurowo-rozrywkowe. W 13- piętrowej części biurowej pomieści się 9 tys. mkw. Tuż obok, na kupionej od miasta za 370 mln zł działce o powierzchni 4,5 ha, hiszpańska Grupo Prasa wybuduje wielki kompleks mieszkalno-hotelowo-rozrywkowo-biurowy. Biur będzie tutaj blisko 20 tys. mkw.
Inne projekty realizowane we Wrocławiu to m.in.: Bema Plaza, którego inwestorem jest Ghelamco, Grunwaldzki Center, przedsięwzięcie firmy Skanska, i biurowiec GTC wznoszony u zbiegu ulic Powstańców Śląskich i Swobodnej.
Budują też lokalni deweloperzy. Biurowiec Silver Forum realizuje Archicom, a Wrocławski Park Biznesu firma Devco.
Większość najemców podpisuje umowy jeszcze w fazie budowy, a nawet projektowania. Są wśród nich nie tylko duże, zagraniczne firmy, ale również banki, instytucje finansowe i przedsiębiorstwa działające w regionie.
Dlaczego inwestorzy upodobali sobie Wrocław?
— Inwestycjom sprzyja aktywna polityka władz i szybka ścieżka decyzyjna. Popyt na biura w mieście to także rezultat rozwoju firm z sektora Business Process Offshoring (BPO). Przenoszą one do miasta swoje działy usługowe, centra księgowe lub telemarketingowe. Wrocław to prawdziwy fenomen — podkreśla Joanna Mroczek z Jones Lang LaSalle.
Niestety, nie można tego powiedzieć o Krakowie. Inwestorzy skarżą się tutaj na trudności z uzyskaniem pozwolenia na budowę i długotrwałę procedury. Rezultat? W mieście brakuje nie tylko biur, ale także powierzchni magazynowej.
Mimo ogromnego popytu na nowoczesną powierzchnię biurową miejscowi deweloperzy częściej decydują się na budowę lokali mieszkalnych.
Specyfiką Krakowa jest również budowa biurowców poza centrum miasta. To przede wszystkim skutek braku wolnych działek w śródmieściu.
Dziś nowoczesne centra biznesu ulokowane są głównie na obrzeżach. Dynamicznie rozwija się m.in. Kraków Business Park i Rondo Business Park. Widoczna jest zwłaszcza aktywność lokalnego dewelopera, firmy Buma Group.
Na potrzeby najemców biur zaczęto też przekształcać stare obiekty handlowe, poprzemysłowe i magazyny. Na przykład Hewlett-Packard otworzył swoje centrum usług finansowo-księgowych w Domu Towarowym Renoma, a Computerland w Domu Handlowym Kameleon.
Wykorzystana szansa
Coraz więcej inwestycji biurowych pojawia się także w Katowicach i Łodzi. Atuty obu miast to duże rynki pracy i dość niskie czynsze. Rezultatem jest rosnące zainteresowanie inwestorów.
— W przeciwieństwie do Wrocławia, gdzie lokuje się sektor firm BPO, w Katowicach zaplecze biurowe tworzą przede wszystkim firmy produkcyjne — ocenia Joanna Mroczek.
Jej zdaniem, jest wiele przesłanek dynamicznego rozwoju rynku biurowego w mieście.
— Atuty Katowic, to dogodne połączenie komunikacyjne, bliskość zachodnich granic i lotnisko — wylicza ekspert Jones Lang La Salle.
Dynamiczny rozwój przeżywa również Łódź. Miasto umiejętnie wykorzystuje swoje atuty: centralne położenie i niskie koszty prowadzenia działalności gospodarczej.
Obecnie realizuje się tu wiele inwestycji biurowych. Nową wizytówką miasta stają się zwłaszcza dawne fabryki, w których pojawiają się nowoczesne biura. Powstają one m.in. w pobliżu osiedla akademickiego, po wschodniej stronie alei Politechniki, w rejonie skrzyżowania z ulicą Radwańską. Projekt nazywa się Fabryka Biznesu. Inwestycja obejmie nie tylko rewitalizację znajdującej się tutaj fabryki, ale również wybudowanie nowych obiektów. Docelowo na ponad dwóch hektarach terenu będzie tutaj blisko 58 tys. mkw.
Ambitne plany ma również spółka Mermaid Properties, dawniej WWG Management planuje przekształcenie dawnego kompleksu Próchnika w Łodzi w nowoczesne centrum biurowe.
W jego skład wchodzą dwa budynki, których powierzchnia wynosi obecnie 17 tys. mkw. Po modernizacji będzie to około 20 tys. mkw.
W budowie znajduje się również pierwszy etap Textorial Park, czyli blisko 3,5 tys. mkw., a kolejne 7,5 tys. jest w planach. W ramach przedsięwzięcia biura powstaną w zabytkowych murach fabryki przy ulicy Tymienieckiego.
Skąd bierze się tak ogromne zainteresowanie miastem? Zdaniem ekspertów, podobnie jak we Wrocławiu, to zasługa miejscowych władz, które starają się stworzyć w mieście przyjazny klimat inwestycyjny. Jak widać, robią to z sukcesem.
Inne przyczyny wzrostu inwestycji to rozwój magazynów. Dzięki położeniu region Polski centralnej jest idealnym miejscem na ogólnokrajowe centra dystrybucyjne. W najbliższych latach znaczenie Łodzi może wzrosnąć po ukończeniu autostrad A1 i A2 oraz dróg ekspresowych S8 i S14.