Złą informacją jest już spadek przychodów o 18,4 proc. do 9,1 mln zł. Firma odnotowała jednak stratę już na poziomie wyniku brutto ze sprzedaży (-954 tys. zł), co oznacza, że uzyskane przychody nie pozwoliły na pokrycie kosztów produkcji.
Sygnały pogorszenia można było już dostrzec (na co zwracaliśmy uwagę) już w poprzednich dwóch kwartałach, kiedy wzrost przychodów był niewielki, a marże obniżyły się poniżej średniej z poprzednich kwartałów. Rozczarowanie jest jednak spore, bo zarząd (choć dość oszczędnie komunikuje się z rynkiem) informował o m.in. nawiązywaniu współpracy z nowymi partnerami handlowymi, obecności na targach i wystawach (co miało pomóc w pozyskiwaniu klientów) oraz zamiarze koncentracji na produktach z wyższej półki cenowej.
Na poziomie operacyjnym strata spółki sięgnęła 3,07 mln zł, a na poziomie netto -2,66 mln zł.
Kurs Sanwilu waha się na dzisiejszej sesji między 0,06 a 0,07 zł, co oznacza,
że kapitalizacja spółki wynosi 60-70 mln zł. Sama gotówka w kasie firmy
(zaliczyć można do niej szybko zbywalne obligacje IDM) to tymczasem ok. 51 mln
zł. Można więc powiedzieć, że reszta (jak się okazuje, nierentownego ostatnio)
biznesu wyceniana jest na 10-20 mln zł.