Sauna w łaskach

Monika Witkowska
28-01-2005, 00:00

Coraz częściej, chcąc odprężyć się po tygodniu ciężkiej pracy i odreagować stres, wybieramy się do sauny. Modne stało się również instalowanie gorącej łaźni w domu.

Trzeba to przemyśleć w saunie — mawiała Tarja Halonen, prezydent Finlandii, gdy stał przed nią trudny problem do rozwiązania. Z sauny często korzystają również polski prezydent i marszałek Sejmu. Nadeszła wielka moda na parowy relaks.

— Kiedyś montowaliśmy sauny w klubach fitness i hotelach, potem w prywatnych rezydencjach. Teraz politycy, menedżerowie czy artyści zamawiają je do swoich domów, fundują je sobie nawet mieszkańcy bloków — mówi Ryszard Sztylka, właściciel firmy UniBioKomfort — Klafs.

Budowa sauny w domu nie jest trudna bo nie zajmuje dużo miejsca. Wystarczy 1,5-2 m kw. Można wybrać gotową saunę z katalogu, składającą się z kabiny z piecem, systemu wentylacji i akcesoriów. Kabiny o nietypowym kształcie firmy wykonują na specjalne zamówienia, a piec trzeba kupić oddzielnie. Najprostsze sauny kosztują około 10 tys. zł. Za ekskluzywne, których wnętrze sporządzono jest z odpornych na wilgoć rodzajów drewna — świerku skandynawskiego, jodły kanadyjskiej czy afrykańskiego abachi, trzeba zapłacić nawet do 50 tys. zł.

Najmodniejsze są dziś sauny niskotemperaturowe, w których panuje temperatura 40-75 st., a wilgotność dochodzi do 40 proc. Nazywane są rzymskimi lub zapachowymi, bo parę wodną można nasączać aromatami i robić w nich inhalacje. Ich zwolenników przybywa, bo wielu nabywców zniechęca panująca w tradycyjnych saunach wysoka temperatura, często przekraczająca 100 stopni. Ale coraz bardziej popularne stają się też łaźnie parowe, w których wilgotność powietrza dochodzi aż do 100 proc., a temperatura nie przekracza 50 st.

Z tradycyjnych saun fińskich, które najczęściej instalowane są w klubach fitness, mogą korzystać wyłącznie ci, którzy nie mają problemów z sercem. Tu jest naprawdę gorąco, a powietrze jest suche. Polewanie kamieni wodą tylko chwilowo podwyższa wilgotność.

Nowością na rynku są sauny z dodatkowym wyposażeniem. Można w nich zmieniać klimat, zażywać różnych rodzajów kąpieli: tropikalnej, parowej, ziołowej lub w gorącym powietrzu, a nawet wsłuchiwać się w odgłosy natury.

To poprawia nastrój, podobnie jak oświetlanie kabiny tylko wybraną barwą światła czy dostarczenie dodatkowej porcji tlenu.

— Do sauny chodzę przynajmniej raz w tygodniu. Można „wypocić” toksyny gromadzące się w organizmie. W Hiszpanii bywałem w saunie rzadziej, ale to kwestia klimatu — mówi Miguel Capitan-Lozano, Hiszpan, właściciel Cafe Okno.

Dla wielu kobiet sauna to skuteczny i sympatyczny sposób na pozbycie się zbędnych kilogramów.

— Przez 30 minut można stracić aż 800 kcal — twierdzi Andrzej Parzęcki, menedżer warszawskiego klubu Gymnasion.

Na wizytę w saunie warto zarezerwować sobie około 2 godzin. Ważne, by przed wejściem nie pić alkoholu (zwłaszcza w dużej ilości) i nie jeść ciężkostrawnych potraw. Po wzięciu prysznica wystarczy dokładnie się wytrzeć i usiąść na drewnianej ławce, stopniowo przechodząc od najniższej do najwyższej. Po 12 minutach można znowu wziąć prysznic i się ochłodzić. Rytuał można powtarzać wielokrotnie, a prysznic zastąpić skokiem do zimnej wody.

Dla Skandynawów sauna jest niemal tak powszechna, jak dla nas łazienka. W Finlandii liczbę saun szacuje się na 2 miliony, z czego 1,6 miliona zainstalowanych jest w prywatnych domach, reszta — w domkach letniskowych, hotelach i przy basenach. To sporo, zwłaszcza że Finów jest około 5 milionów. W Polsce sauna też powoli przestaje kojarzyć się z luksusem.

Sprzedawcy radzą, żeby nabywając saunę, skorzystać z usług profesjonalnych firm. Ich urządzenia nie są wiele droższe, a gwarantują dobrą jakość.

Szczególną uwagę trzeba zwrócić na system wentylacyjny. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się zainstalowanie tzw. wymuszonej cyrkulacji powietrza, która powoduje, że podczas kąpieli oddychamy świeżym powietrzem. Wystarczy wiedzieć, że wlot i wylot powietrza powinny być umieszczone pod piecem.

Bardzo ważny jest też wybór pieca, bo od niego zależy klimat sauny i komfort sterowania temperaturą i wilgotnością powietrza. Moc trzeba dostosować do wielkości kabiny.

— W saunach domowych stosuje się zasadę, że na 1 m3 potrzeba 1 kW mocy. Do niedużych saun, 1-2 osobowych, wystarczają piece zasilane prądem jednofazowym, o małej mocy (2,2 kilowata), która niewiele przewyższa tę, jaką czerpie z sieci czajnik elektryczny. Sauny większe, z których może korzystać kilka osób jednocześnie, wymagają już pieca o większej mocy, zasilanego prądem trójfazowym — mówi Konrad Koper, dyrektor marketingu Koperfam.

Jeśli nie chcemy długo czekać, aż sauna się rozgrzeje, powinniśmy wybrać większy piec. Producenci podają, że pomieszczenie jest nagrzane już po 20-40 minutach, jednak najlepszy klimat panuje w saunie, gdy jest naprawdę gorąca.

— Jeśli zdecydujemy się na kupno dużego pieca, mieszczącego 100 kg kamieni, to trzeba będzie dłużej poczekać aż się rozgrzeje, ale za to dłużej będzie stygł i będzie można korzystać z sauny po jego wyłączeniu — zwraca uwagę Ryszard Sztylka.

Istotny jest też wybór miejsca, w którym stanie piec. Mniejsze, o mocy do 8-9 kW., wiesza się na ścianie, większe — stawia na podłodze. Powinny zawsze znajdować się po tej samej stronie co drzwi. W większych saunach można je również umieścić centralnie. Ma to wpływ na cyrkulację ciepłego powietrza i tym samym pozwala szybciej nagrzać wnętrze sauny. Istnieją również systemy grzewcze do montowania pod ławą. Wylot gorącego powietrza znajduje się wtedy za oparciem ławy, a kamienie polewa się przez specjalny otwór. To praktyczne rozwiązanie, gdyż w ten sposób oszczędza się miejsce w kabinie i nie ma ryzyka poparzenia się. Jest jednak o 25-40 proc. droższe.

Najwięcej firm ma w ofercie piece elektryczne — tańsze i prostsze w obsłudze niż opalane drewnem, nie wymagają też montowania oddzielnego przewodu dymowego.

Ci jednak, którzy wierni są tradycyjnym piecom, uważają, że w „prawdziwym” piecu, tak jak i w kominku, powinno palić się drewnem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Witkowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Sauna w łaskach