Scanmed trzyma sztamę ze studentami

Alina Treptow
opublikowano: 2011-04-01 00:00

Medyczna spółka planuje emisję za ponad 10 mln zł. Znalazła niszę, która ma przyciągnąć giełdowych graczy.

Medyczna spółka planuje emisję za ponad 10 mln zł. Znalazła niszę, która ma przyciągnąć giełdowych graczy.

Scanmed, kontrolowany przez Black Lion NFI, jeszcze w tym półroczu chce wprowadzić na NewConnect spółkę-córkę Scanmed Multimedis. W czerwcu w ofercie prywatnej kierowanej przede wszystkim do funduszy inwestycyjnych, chce uzyskać 13 mln zł.

— Pieniądze przeznaczymy na budowę profilowanych przychodni studenckich przy centrach akademickich, modernizację i rozbudowę istniejących przychodni oraz przejęcia — mówi Joanna Szyman, prezes Scanmed Multimedis.

Prosty model

Mała giełda to tylko przystanek.

— Zdecydowaliśmy się na NewConenct, ponieważ procedura wejścia jest krótsza niż na rynku podstawowym. Na dużej giełdzie chcielibyśmy zadebiutować w przyszłym roku — informuje Maciej Wandzel, przewodniczący rady nadzorczej Scanmedu.

Jesienią tego roku spółka planuje otworzyć przychodnię dla studentów w Poznaniu i Wrocławiu. W przyszłym planuje kolejne.

Jak spółka chce zarabiać na studentach, którzy nie należą do zamożnych?

— Młodzi ludzie przyjeżdżający na studia, w pewnym momencie będą potrzebować pomocy lekarza, a my chcemy im tę opiekę zapewnić. Uczelnia i różne stowarzyszenia studenckie, z którymi współpracujemy, poinformują o Scanmedzie — tłumaczy prezes Joanna Szyman.

Dodaje, że jest to grupa wymagającą podstawowej opieki zdrowotnej, która nie jest tak kapitałochłonna jak bardziej zaawansowane świadczenia. Nie wymaga też drogiego sprzętu. Tymczasem NFZ płaci stawkę za każdego pacjenta taką samą — 96 zł rocznie. Rachunek jest więc prosty — w kasie spółki pozostanie spora kwota. A na dodatek koniec studiów to nie koniec współpracy

— Większość abolwentów z nami zostaje — przyznaje Joanna Szyman.

Absolwenci często dostają od pracodawcy abonament do prywatnej sieci medycznej i zapominają o przychodni wiążącej ich z NFZ.

Rywale przyznają, że Scanmed ma dobry pomysł na biznes, bo studenci są pożądanymi pacjentami w podstawowej opiece zdrowotnej.

— W miastach z dużą liczbą studentów biznes może się sprawdzić — mówi Piotr Gerber, prezes EMC Instytut Medyczny.

Dzielenie kasy

Z pieniędzy z emisji spółka chce również rozbudować i zmodernizować placówki. Chce rozwinąć segment usług specjalistycznych i to zarówno przez rozbudowę, jak i przejęcia. Na celowniku ma kilka krakowskich spółek.

— Prowadzimy rozmowy z kilkoma podmiotami o przychodach rzędu 2-3 mln zł. Na ten rok planujemy jedno przejęcie — mówi Maciej Wandzel.

Jeśli krakowskiej spółce uda się pozyskać 13 mln zł, na rozbudowę placówek przeznaczy 4-5 mln zł, za 4 mln zł wybuduje kolejne, a to co zostanie pójdzie na przejęcia.

— W 2011 r. prognozowane przychody przekroczą 40 mln zł, przy marży EBITDA na poziomie 10 proc. W kolejnych latach planowany jest wzrost przychodów o 20 proc., a marży do 15 proc. — zapowiada Joanna Szyman.

Obecnie leczy ponad 80 tys. osób w 15 lokalizacjach na terenie Krakowa i czterech na terenie Warszawy.