Kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder bronił we wtorek podczas spotkania w Berlinie z prezydentem Litwy Valdasem Adamkusem niemiecko-rosyjskiego projektu budowy gazociągu przez Bałtyk, krytykowanego przez Polskę i kraje bałtyckie.
"Prywatne konsorcjum gospodarcze ma prawo do skutecznego rozwijania długofalowych stosunków handlowych" - powiedział Schroeder. Kanclerz potwierdził też suwerenne prawo Niemiec do zagwarantowania sobie bezpiecznych dostaw energii -poinformowało po spotkaniu biuro prasowe rządu.
Adamkus rozpoczął przed południem oficjalną wizytę w Niemczech. Prezydent Niemiec Horst Koehler przyjął go z wojskowymi honorami w swej rezydencji - pałacu Charlottenburg.
Adamkus ostro skrytykował przed przyjazdem do Niemiec politykę zagraniczną Schroedera.
Schroeder wykazał "całkowitą nieznajomość" sąsiedzkich stosunków pomijając Polskę i kraje bałtyckie przy niemiecko-rosyjskiej umowie o budowie gazociągu przez Morze Bałtyckie - powiedział Adamkus w rozmowie opublikowanej w poniedziałek na łamach "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Prezydent Litwy ma spotkać się po południu z przyszłą kanclerz Niemiec Angelą Merkel. W wywiadzie dla "FAZ" Adamkus wyraził nadzieję, że dzięki tej rozmowie będzie mógł wpłynąć na "nieszczęśliwą decyzję Schroedera". Budowa gazociągu stanowi - zdaniem władz w Wilnie - zagrożenie dla środowiska ze względu na zasoby trujących gazów bojowych składowanych na dnie Bałtyku po drugiej wojnie światowej.
Schroeder zareagował ostro na krytykę ze strony Adamkusa. W wywiadzie dla agencji dpa kanclerz powiedział, że krytyka litewskiego prezydenta nie znajduje żadnego uzasadnienia, "zarówno jeśli chodzi o formę, jak też o jej treść".
Jacek Lepiarz