Jak podał Związek Polskiego Leasingu (ZPL), w pierwszym półroczu zrzeszone w nim firmy leasingowe sfinansowały aktywa wartości 24 mld zł. To rekordowy wynik w całej historii ZPL. I do końca roku branża nie zwolni.
— Polscy przedsiębiorcy przy pomocy finansowania udzielanego przez firmy leasingowe zrealizowali w trzech kwartałach tego roku inwestycje wartości 35,9 mld zł, co przekłada się na 15,7 proc. dynamikę rynku rok do roku — informuje Andrzej Sugajski, dyrektor generalny ZPL.
W połowie roku Marcin Nieplowicz, główny ekonomista firmy EFL, prognozował, że w całym 2015 r. wartość aktywów sfinansowanych przez firmy leasingowe będzie bliska 50 mld zł, a może nawet nieznacznie przekroczy tę kwotę. Oznacza to, że roczna dynamika rynku sięgnie 16 proc. Wartość środków trwałych sfinansowanych przez branżę leasingową będzie więc zbliżona do kwoty finansowania, której udzielają firmom banki na projekty inwestycyjne. Wynika z tego, że kredyt i leasing to dwa równorzędne narzędzia finansowania inwestycji polskich przedsiębiorców.
— Głównym motorem rozwoju rynku w tym roku był leasing samochodów osobowych. W pierwszych dziewięciu miesiącach oddano do użytkowania 109,4 tys. aut wartości 10,7 mld zł, co oznacza 42,9 proc. wzrostu wartości sfinansowanych pojazdów w porównaniu do trzech kwartałów roku ubiegłego W całym rynku leasingu pojazdów udział leasingu samochodów osobowych wzrósł z 39 proc. po trzech kwartałach ubiegłego roku do 48 proc. po trzech kwartałach 2015 r. — podaje Andrzej Sugajski.
Samochody, samochody
Jakub Poręcki, dyrektor rynku samochodów osobowych w Raiffeisen-Leasing Polska w wywiadzie dla portalu Samar uznał, że jeżeli ostatni kwartał nie przyniesie negatywnych niespodzianek dla gospodarki, takich jak eskalacja konfliktu na Ukrainie czy efektów tzw. kryzysu migracyjnego, to rok 2015 będzie najlepszy od kilku lat dla leasingu samochodów. Nie jest w tym poglądzie odosobniony.
— Przedsiębiorcy chętnie korzystają z leasingu samochodów osobowych, ponieważ z jednej strony nie muszą angażować własnych pieniędzy i przy minimum formalności mogą bardzo szybko zacząć korzystać z pojazdu, a po zakończeniu umowy kupić go za wartość mniejszą niż rynkowa. Z drugiej strony, dzięki korzystnym regulacjom podatkowym mogą wydatek w leasingu szybciej zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu, niż gdyby sfinansowali zakup własnymi pieniędzmi lub kredytem. Stale rosnąca popularność leasingu wynika także z tego, że w opinii przedsiębiorców warunki finansowe w leasingu są korzystniejsze niż w kredycie i jest on bardziej elastycznym instrumentem finansowania inwestycji — uważa Andrzej Sugajski. Zmienia się też podejście do posiadania samochodu.
Inwestycje przez leasing
Polscy przedsiębiorcy za pośrednictwem firm leasingowych najczęściej finansowali pojazdy osobowe, dostawcze i ciężarowe do 3,5 tony (36,7 proc. rynku), maszyny i urządzenia — w tym IT (33,1 proc.) oraz środki transportu ciężkiego (pojazdy ciężarowe powyżej 3,5 tony, ciągniki siodłowe, naczepy i przyczepy, autobusy, samoloty, statki, sprzęt kolejowy — 26,5 proc.).
— Coraz więcej klientów jest zainteresowanych tylko użytkowaniem i nie ma dla nich dużego znaczenia, że w dowodzie rejestracyjnym nie ma ich imienia i nazwiska albo danych ich firmy. Coraz chętniej sięgają po rozwiązania, które pozwalają korzystać z coraz szerszego wachlarza usług firm leasingowych. Obok finansowania auta w racie klient ma obsługę serwisową, ubezpieczenie, zarządzanie oponami czy karty paliwowe — podkreśla Tomasz Koter.
Zdecydowany wzrost leasingu pojazdów po trzech kwartałach 2015 r. w porównaniu do ubiegłego roku zgłasza lider w segmencie leasingu pojazdów — Getin Leasing. — W segmencie premium wzrost wynosi 24 proc., a w pozostałych prawie 14 proc. — informuje Daniel Drobniak, zastępca dyrektora zarządzającego sprzedażą Getin Leasing.
W Toyota Leasing liczba kontraktów wzrosła o 25 proc. względem ubiegłego roku finansowego.
Co i jak z koniunkturą
Leasing jest swoistym barometrem nastrojów inwestycyjnych i kondycji przedsiębiorców — zauważył niegdyś Radosław Kuczyński, prezes EFL. To prawda, ale wsparły go rozwiązania podatkowe.
— Poza czynnikami związanymi z ożywieniem gospodarczym na dobre wyniki w segmencie samochodowym niewątpliwie miały wpływ ubiegłoroczne — od 1 kwietnia 2014 r. — zmiany przepisów o podatku VAT dotyczących aut o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony użytkowanych do celów służbowych i prywatnych.
Umożliwiły 50-procentowe odliczenie podatku od leasingu samochodów osobowych bez względu na wartość pojazdu, co niewątpliwie stanowiło większy niż dotychczas bodziec do leasingu aut z segmentu premium — uważa Andrzej Sugajski. Dodeje, że także tegoroczne zmiany, umożliwiające od 1 lipca odliczenie 50 proc. VAT od kupionego paliwa, wpłynęły pozytywnie na zainteresowanie tego typu pojazdami.
— Przeprowadzane co kwartał badanie koniunktury, realizowane wśród osób odpowiedzialnych za sprzedaż w firmach leasingowych, wskazuje, że także w kolejnym kwartale ponad połowa spodziewa się dalszego wzrostu w sektorze pojazdów lekkich — dodaje dyrektor generalny ZPL.
Konkurencja i rozwój ofert
Oferty firm leasingowych są coraz atrakcyjniejsze. Usługa leasingu jest obudowywana ubezpieczeniami, serwisem, możliwością wymiany auta na nowe po umownym okresie, najczęściej trzyletnim (np. Toyota i Skoda).
— Głównymi przyczynami wzrostu sprzedaży są: atrakcyjna oferta, nawiązanie współpracy z dużą liczbą dilerów samochodów, sprawne procesy i przyjazne procedury. Pomagają nam też przepisy podatkowe — podatnicy mogą odliczać VAT w wysokości 50 proc. bez limitu kwotowego, a od połowy roku 2015 także 50 proc. VAT od paliwa — mówi Daniel Drobniak z Getin Leasing.
Bogdan Grzybowski, dyrektor ds. sprzedaży Toyota Leasing Polska, także przekonuje, że za sukcesem jego firmy stoją atrakcyjna konstrukcja oferty i nowe modele samochodów.
— W poprzednim roku uzyskaliśmy 250 proc. wzrostu sprzedaży leasingu opartego na TCM [Trade Cycle Management, czyli cykliczna wymiana samochodów — red.]. Widzimy ogromny potencjał takich usług w Polsce. Pierwsze półrocze 2015 r. to wzrost o kolejne 100 proc. W naszej sprzedaży leasingu finansowanie typu TCM stanowi już ponad 35 proc. Powoli zaczynamy doganiać Europę Zachodnią — np. w Wielkiej Brytanii leasing TCM wybiera czterech na pięciu przedsiębiorców.
Na początku 2016 r. nastąpi fala odnowień umów leasingowych TCM, podpisywanych 3-4 lata temu. Klienci będą wtedy wybierali formy zakończenia umów leasingu — przekonuje Bogdan Grzybowski.
Marki i segmenty
W Getin Leasing pod względem liczby leasingowanych samochodów według marki króluje grupa Volkswagena (Skoda, VW, Audi, Seat, Porsche). W klasie premium największe wzrosty notuje Lexus, w pozostałych — grupa Renault –Nissan, Mazda i Suzuki. Toyota Leasing Polska największy przyrost liczby kontraktów notuje w segmencie aut premium, gdzie bestsellerem jest Lexus oraz auta Toyoty w wersji SUV. Hitem ubiegłego roku w leasingu Skody był Rapid, którego rejestracje wzrosły o 215 proc. — z 768 sztuk w 2013 r. do 2413 w 2014 r.
— Należy także poświecić uwagę Superbowi, który pomimo że był to ostatni pełny rok obecności na rynku schodzącego modelu drugiej generacji, znalazł prawie 80 proc. nabywców leasingowych więcej niż w roku poprzednim i miał ponad dwa tysiące rejestracji — informuje Tomasz Koter.
Dane za pierwsze trzy kwartały 2015 r. pokazują, że najchętniej leasing wybierają użytkownicy Octavii (ponad 30-proc. udział w rejestracjach leasingowych), drugą pozycję zajmuje Rapid (24-proc.), niewiele ustępuje mu Fabia (21,5 proc.), a stawkę z modeli wolumenowych zamyka Superb (12,5 proc. rejestracji leasingowych Skody w Polsce).
— Cieszy to, że leasing, który kojarzył się kiedyś z drogimi samochodami, teraz jest bardzo popularny wśród klientów w niższych segmentach — podkreśla Tomasz Koter.
Co ciekawe, chociaż o wyborze leasingu, marki samochodu, silnika itd. decyduje głównie końcowa cena, to najtańsze i najmniejsze modele nie są najmocniej reprezentowane w leasingu aut osobowych. Według informacji Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, segment A w leasingowanych lub wynajmowanych flotach stanowi niewiele ponad 2 proc. Najmniejsze auta są traktowane jako narzędzie pracy, nie mają waloru premiowego, nie budują prestiżu, zaś bardzo niewielka dopłata pozwala na przejście o klasę wyżej. A to wiele zmienia. © Ⓟ