Komisja sejmowa przyjęła wczoraj rządowy projekt nowelizacji ustawy o grach losowych. Zakłada on wprowadzenie dwóch nowych rodzajów hazardu — wideoloterii i tzw. automatów o niskich wygranych. Zainteresowanie prowadzeniem tych pierwszych już wyrażały Totalizator Sportowy (TS) i amerykańska spółka PGS (we współpracy z Polskim Monopolem Loteryjnym). Jednak PGS ogłosiła niedawno wycofanie się z Polski. TS zaś naciska, by wideoloterie obłożono niższym podatkiem, niż zaproponowane przez Ministerstwo Finansów 45 proc.
Automaty o niskich wygranych mają z kolei być opodatkowane ryczałtem wysokości 200 EUR (800 zł) miesięcznie od jednego automatu. To nie podoba się związkowcom TS, którzy sugerują, że takie rozwiązanie może prowadzić do nadużyć i prania brudnych pieniędzy. Niezadowolone są także firmy, zrzeszone w Izbie Operatorów i Producentów Urządzeń Rozrywkowych, które forsowały podatek na poziomie niższym — 600 EUR (2,4 tys. zł) rocznie od jednego automatu.
— Komisja przyjęła projekt rządowy, odrzucając jednocześnie nowelizację, forsowaną przez posłów PSL. Jednak główna walka o najważniejsze zapisy w tej ustawie odbędzie się zapewne podczas drugiego czytania w Sejmie — mówi jeden z posłów pracujących nad ustawą.
A walka będzie zapewne ostra. Wszystkie poprzednie nowelizacje ustawy o grach losowych uaktywniały bowiem silne działania lobbingowe i wzbudzały duże kontrowersje.