Niech politycy wyjadą na rajskie wyspy bez powrotnego biletu. To marzenie biznesu. Skoro to niemożliwe, niech Sejm sam się rozwiąże.
Jacek Dreżewski
prezes Vattenfall Heat Poland
n Premier powinien podać się do dymisji, a parlament — rozwiązać. To jedyne praktyczne wyjście z sytuacji. Po wycofaniu się PSL nie ma już szans na stworzenie większości, więc nie ma co tego przeciągać. W kraju czeka zbyt wiele spraw wymagających załatwienia. Należy szybko ogłosić nowe wybory, niech społeczeństwo ma szansę to wszystko osądzić. Moim zdaniem, nie można uznać tego, co się stało, za element normalnych politycznych negocjacji zmierzających do uzyskania większości w Sejmie. Czym innym są rozmowy o podziale stanowisk z partią — potencjalnym koalicjantem, a czym innym próba przekupienia indywidualnej osoby. Jeśli Adam Lipieński działał bez upoważnienia premiera, powinien zostać usunięty z Prawa i Sprawiedliwości.
Krzysztof Kniszner,
prezes zarządu Unima 2000
n Kredyt zaufania, który uzyskał ten rząd i parlament, wyczerpuje się. Trzeba znaleźć wyjście z tej sytuacji. Dymisja premiera Jarosława Kaczyńskiego i samorozwiązanie parlamentu to jedna z możliwych opcji. Abstrahując już od faktu, czy zachowania posłów są etyczne czy też nie, gospodarka nie może funkcjonować w oparciu o partykularne interesy pewnych grup. Polityczny klimat jest dla niej wyjątkowo niedogodny: nikt nikomu nie wierzy, nie ma stabilności i jednoznacznych wizji, co dalej. Każdemu można wszystko zarzucić. Doszliśmy do szczytów absurdu.
Jerzy Markowski
dyrektor ds. technicznych kopalni Budryk i były wiceminister przemysłu w rządzie SLD
n Premier nie powinien rezygnować. Budżet państwa jest ważniejszy niż emocje polityczne, które nie służą krajowi. Natomiast parlament powinien zdecydować o samorozwiązaniu. Bardzo dziwnie wygląda budowanie koalicji, gdy brakuje wspólnych poglądów na gospodarkę.
Jerzy Bernhard
prezes Stalprofilu
n Ujawnione wydarzenia to normalna praktyka w polityce. Zapewne tak działo się już nieraz, tyle że teraz wszystko wyszło na jaw. Dlatego nie uważam obecnej instytucji za wystarczający powód, by rząd podał się do dymisji, choć nie jestem jego entuzjastą, bo nic nie zrobił dla gospodarki. Co innego parlament, który powinien się rozwiązać, ponieważ po wyjściu Samoobrony z koalicji nie ma w nim większości.
Wojciech Błaszczyk
wiceszef PKPP Lewiatan
n Podstawową kwestią jest ustalenie, jaka była rola premiera w wyciąganiu posłów z Samoobrony i czy to się działo za jego wiedzą i zgodą. Okazuje się, że Jarosław Kaczyński osobiście się nie angażował, a nawet sprzeciwiał się pewnym decyzjom, np. pozyskaniu do rządu posłanki Beger. Moim zdaniem, nie ma powodów do tego, aby premier podawał się do dymisji. Inna sprawa, że taki mechanizm pozyskiwania koalicjantów, jaki zaprezentowało PiS nie jest do zaakceptowania. Uważam natomiast, że Sejm powinien podjąć decyzję o samorozwiązaniu. Nawet gdyby teraz powstała koalicja większościowa, to o ważnych sprawach dla kraju decydowaliby tzw. posłowie dietetyczni, a decyzje niekoniecznie musiałyby być dobre dla państwa. Dlatego lepsze są przedterminowe wybory.
Marek Moczulski
prezes ZPC Mieszko
n Nie ma obecnie powodu, by premier podawał się do dymisji. Przedterminowe wybory? Bez większości parlamentarnej nie da się skutecznie rządzić. Jeśli więc takiej większości nie uda się zbudować, nowe wybory będą nieuniknione. Nie wyobrażam sobie jednak, by odbyły się jeszcze w tym roku. Nowy rząd nie zdąży przecież uchwalić budżetu.
Widzę jeszcze jedną możliwość uzdrowienia sytuacji w kraju: wysłać całą klasę polityczną na rajskie wyspy bez prawa powrotu, a władzę oddać w ręce bezpartyjnych fachowców.
Przemysław Sztuczkowski
prezes Złomreksu
n Nie wiem, co powinien zrobić premier. Nie mam zdania. Myślę jednak, że powinno dojść do samorozwiązania Sejmu i wcześniejszych wyborów. Niech w końcu sytuacja na scenie politycznej się ustabilizuje — albo w jedną, albo w drugą stronę.
Janusz Specjał
prezes Montanstalu
n Premier już dawno powinien podać się do dymisji, ponieważ utracił wiarygodność. Z kolei parlament stracił zdolność do podejmowania kluczowych decyzji. Oczekuję więc szybkiej decyzji o samorozwiązaniu.
Piotr Dauksza
prezes Maxit Group
n To ewidentnie czas zmian. Zgadzam się jednak z wypowiedzią Waldemara Pawlaka, że nie można jednocześnie przeprowadzić zmiany rządu i rozwiązywać parlament. To grozi Polsce destabilizacją. Należy wybrać jedną z opcji. Tylko, czy mamy kim zastąpić obecny garnitur polityczny? Jestem zdegustowany całą otoczką tej sprawy i tym, jak niektórzy politycy chcą z niej zrobić użytek. Nie dorobiliśmy się jeszcze profesjonalnych polityków. Wychodzi na wierzch brak etyki i kultury politycznej. Długo będziemy czekać na poprawę.
Kazimierz Herba
prezes Torfarmu
n Nie mam wątpliwości, że w tej sytuacji premier powinien podać się do dymisji, a parlament podjąć decyzję o samorozwiązaniu. Tym bardziej że jest to premier, który głosił hasła tworzenia nowej Polski, wolnej od korupcji. Niech to wystarczy za cały komentarz.
Sebastian Mikosz
dyrektor zarządzający Amrop Hever
n Dymisja premiera byłaby aktem czysto symbolicznym. Powtórzyłaby się historia Marka Belki: nowy premier zostałby zobligowany przez prezydenta do stworzenia rządu, a w wypadku niepowodzenia dochodziłoby do automatycznego rozwiązania Sejmu. To wzmaga niestabilność, więc to rozwiązanie nie jest dobre. Przydałyby się natomiast nowe wybory parlamentarne, ale trzeba pamiętać, że nie powinny one odbyć się w tym samym czasie, co samorządowe, żeby ich nie zakłócać. Problematyka samorządowa jest bowiem równie ważna, co krajowa.
Jerzy Safader
prezes Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb
n Premier powinien jak najszybciej podać się do dymisji i dłużej się nie kompromitować. W tej sytuacji parlament powinien się rozwiązać i poddać ocenie narodu, nie martwiąc się o wyniki wyborów.