Sejm ponownie skierował w piątek do Komisji Skarbu Państwa projekt uchwały zobowiązującej rząd do niezawierania ugody z Eureko w sprawie grupy ubezpieczeniowej PZU. Za skierowaniem go do komisji głosowało 196 posłów, przeciw było 187, a 7 wstrzymało się od głosu.
"Ugoda z Eureko daje Polsce kontrolę korporacyjną nad PZU" - przekonywał w Sejmie minister skarbu Jacek Socha. "Uważam, że ugoda jest korzystna w stosunku do tego, co mamy dzisiaj" - zaznaczył.
Podkreślił, że sprzedaż 30 proc. akcji PZU przyniesie dużo ponad 4 mld zł.
"Gdybyśmy teraz sprzedawali (...) 5 proc. Eureko (...), 5 proc. nabędzie EBOR, a pozostałe 20 proc. sprzedamy na rynku w ofercie publicznej, co oznacza, że z tych 30 proc. suma, którą uzyska Skarb Państwa przekroczy już zdecydowanie kwotę 4 mld zł" - powiedział Socha.
Skarb Państwa zamierza zawrzeć z Eureko ugodę, zgodnie z którą Eureko ma kupić 5 proc. akcji PZU, 5 proc. ma też objąć EBOR, zaś 20 proc. Skarb Państwa zamierza sprzedać poprzez giełdę.
Socha apelował do posłów, by wzięli odpowiedzialność za ewentualną decyzję o niepodpisywaniu ugody z Eureko. Zapowiedział, że jeśli uchwała zostałaby przyjęta, sam będzie proponował Radzie Ministrów niepodpisywanie kompromisu.
"Będę przedstawiał Radzie Ministrów, żeby przeszła uchwała o niepodpisywaniu żadnego kompromisu. Bo nie będę chciał mieć na głowie odpowiedzialności konstytucyjnej, ażeby przez następne 50 lat stawiano mi zarzuty, że działałem w zmowie z premierem Belką, żeby reprezentować interes Eureko, bo go nie reprezentuję" - mówił Socha w Sejmie.
Projekt uchwały wzbudził w piątek w Sejmie burzliwą dyskusję. O niepodpisywanie ugody z Eureko apelował Zygmunt Wrzodak (LPR), ponieważ - jego zdaniem - Skarb Państwa straci wówczas kontrolę nad PZU. Władysław Stępień (SLD) złożył wniosek o powołanie komisji śledczej ds. zbadania nieprawidłowości przy procesie prywatyzacji PZU. Sejm nie zajął się jednak tym wnioskiem.
Jak zapowiedział wicemarszałek Józef Zych, który jest szefem Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, komisja przedstawi wkrótce swoje wnioski w sprawie prywatyzacji PZU.
"W pierwszym etapie stwierdziliśmy nieprawidłowości. Nieuzasadnione było zawieranie umowy dającej przewagę Eureko" - powiedział Zych.
Zaznaczył, że podpisanie aneksu do umowy prywatyzacyjnej w marcu 2001 r. "budzi bardzo poważne zastrzeżenia". Według niego, obecnie "można powiedzieć, że błędy obciążają po kolei wszystkie rządy".
Marszałek Józef Oleksy zwołał przed głosowaniem konwent seniorów na wniosek Ludwika Dorna (PiS). Konwent miał wyjaśnić, czy premier Marek Belka może stawić się w Sejmie podczas głosowania nad projektem uchwały. Jak poinformował po przerwie Oleksy, premier przebywa w Brukseli na szczycie UE.
W listopadzie minister skarbu Jacek Socha zadeklarował, że jeżeli zakończy się spór między Skarbem Państwa a Eureko, to możliwy jest debiut PZU na giełdzie w 2005 roku.
Od września przed trybunałem arbitrażowym w Londynie toczy się sprawa wniesiona przez Eureko (które ma 20,91 proc. akcji PZU) przeciwko polskiemu Skarbowi Państwa. Eureko zarzuca polskiej stronie, że nie przestrzega polsko-holenderskiej międzyrządowej umowy o ochronie inwestycji.
Skarb Państwa posiada 55,08 proc. akcji PZU, konsorcjum tworzone przez Eureko i Bank Millennium ma 30,91 proc. akcji, a 13,99 proc. akcji posiadają inni akcjonariusze, głównie pracownicy.