We wtorek sejmowa podkomisja poparła jednomyślnie rządową propozycję udzielania zadłużonym publicznym zakładom opieki zdrowotnej (ZOZ) pożyczek z budżetu państwa na spłatę zobowiązań wynikających głównie z tzw. ustawy 2003, czyli obowiązku wypłacenia podwyżek personelowi medycznemu.
Posłowie opowiedzieli się także za tym, żeby szpitale nie musiały obowiązkowo przekształcać się w spółki kapitałowe.
Posłowie zgodzili się, by publiczny szpital, który rozpocznie proces restrukturyzacji, mógł - oprócz emitowania obligacji i zaciągania kredytów - otrzymać także pożyczkę z budżetu państwa. Na ten cel zaplanowano w przyszłym roku 2,2 mld zł. dodatkowo na poręczenia bankowe dla emitowanych obligacji w ustawie budżetowej zagwarantowano 500 mln zł.
Sejmowa podkomisja nadzwyczajna, powołana do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji ZOZ-ów, zdecydowała we wtorek, że autopoprawka, zakładająca udzielanie pożyczek z budżetu państwa, zastępuje w całości poprzednią autopoprawkę mówiącą o tzw. kredytach pomostowych w bankach komercyjnych.
W czerwcu rząd proponował autopoprawkę, która zakładała, że ZOZ-y na spłatę zadłużenia będą mogły zaciągać tzw. kredyty pomostowe, ale w bankach komercyjnych. Propozycja ta została krytycznie oceniona przez środowiska medyczne. Pod koniec sierpnia resort zdrowia zmienił swoją propozycję, tak żeby ZOZ-y otrzymały nie kredyty w wybranych bankach, ale pożyczki z budżetu państwa za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego.
Na początku posiedzenia podkomisja uzgodniła z Biurem Legislacyjnym jedną ważną formalną kwestię. Zdecydowano, że
ponieważ wcześniej połączone komisje Zdrowia i Nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw związanych z programem rządowym "Przedsiębiorczość-Rozwój-Praca" opracowały już część przepisów projektu ustawy, w oparciu o wcześniejsze propozycje rządowe, to nie zostanie to wyrzucone "do kosza", tylko zostaną wprowadzone zmiany zgodne z nową autopoprawką.
Posłowie jednomyślnie zgodzili się, żeby szpitale mogły zaciągać pożyczki na spłatę zadłużenia, ale długie dyskusje wywołało
określenie warunków, które musi spełnić placówka medyczna, żeby móc je otrzymać.
Najbardziej burzliwe były obrady dotyczące propozycji rządu, żeby publiczny ZOZ, który chce skorzystać z pożyczki, musiał złożyć pisemne oświadczenie, że z dniem zawarcia umowy o pożyczkę zrzeka się roszczeń z tytułu zobowiązań z "ustawy 203" wobec Narodowego Funduszu Zdrowia, Skarbu Państwa oraz że nie będzie wnosił ich w przyszłości.
Niektóre placówki medyczne, nie czekając na nową ustawę, pozywały do sądu Skarb Państwa i NFZ, żądając od nich zwrotu
kosztów poniesionych z tytułu podwyżek płac pracowników służby zdrowia.
Zgodnie z projektem rządowym, jeśli jakiś publiczny ZOZ otrzyma pożyczkę, to nie będzie mógł już pozywać do sądu NFZ czy Skarb Państwa. Trybunał Konstytucyjny bowiem orzekł, że za podwyżki odpowiedzialne są zarówno ZOZ-y, jak i kasy chorych, a obecnie ich prawny następca - Narodowy Fundusz Zdrowia.
Wiceminister zdrowia Zbigniew Podraza powiedział, że szpital będzie miał wybór: albo pożyczka, albo pozew do sądu. Jego
zdaniem, zapadające ostatnio wyroki są nieprawomocne i dlatego nie spełniają potrzeb finansowych szpitali. Odmiennego zdania była Ewa Kopacz (PO), która uważa, że taki wybór to stawianie dyrektora "pod murem" oraz ucieczka przed tym, co państwo powinno pracownikom medycznym dawno już wypłacić.
Posłom, po długich dyskusjach, nie udało się dojść w tej kwestii do porozumienia i ustalić jednolitego stanowiska. Dlatego
podkomisja przedstawi do dalszych prac w połączonych komisjach dwa warianty - propozycję rządową i drugą, złożoną przez Bolesława Piechę (PiS), wykreślającą z projektu ustawy obowiązek zrzekania się roszczeń przez szpitale.
eaw/ bno/ kaj/