Środowe notowania na giełdach europejskich rozpoczęły się od wzrostów, spowodowanych wtorkowym rajdem amerykańskich indeksów. Jednak dobre nastroje zostały szybko schłodzone przez kiepskie dane z rynku pracy w strefie euro. Szczególne obawy wzbudziła seria słabych raportów z rynku niemieckiego. Niepokojące informacje napłynęły też z sektora bankowego.
Inwestorzy wycofywali się z sektora finansowego w związku ze wzrostem złych długów w portfelu brytyjskich banków. W połączeniu ze słabymi danymi makro z Niemiec, te informacje przyniosła wyprzedaż akcji banków – ponad 3 proc. straciły Lloyds TSB, Hypovereinsbank i Commerzbank.
Bez zmian zakończył sesję Royal Bank of Scotland. Drugi co do wielkości brytyjski bank zapewnił, że jakość jego portfela kredytowego jest nadal dobra, mimo że rezerwy wzrosły aż o 77 proc. do 652 milionów funtów. Wyjątkiem w sektorze był Standard Chartered który zarobił prawie 10 proc. Bank, którego inwestycje skupiają się na Azji, miał w pierwszym półroczu 634 miliony dolarów zysku, a wartość rezerw na złe kredyty urosła zgodnie z prognozami do 634 milionów dolarów.
Akcje Adidas-Salomon, drugiego na świecie producenta odzieży sportowej, zyskały 3,75 proc. Spółka zanotowała czteroprocentowy wzrost zysków w drugim kwartale oraz zapowiedziała dalszą poprawę wyników w drugiej połowie roku.
Na fali wyników Cisco popytem wśród graczy cieszyły się walory spółek technologicznych. Na plusie zakończyły sesję Philips i Nokia, której nie zaszkodziła nawet informacja o planach zwolnień 900 osób. Fińska spółka chce zwolnić 4,7 proc. pracowników działu zajmującego się produkcją sprzętu stosowanego w sieciach telekomunikacyjnych.
Wzrost ceny baryłki ropy do 27 dolarów wzmocnił wycenę firm sektora naftowego. W Paryżu ponad 4 proc. wzrosła wycena Royal Dutch Petroleum.
Ponad 7 proc. stracił niemiecki koncern farmaceutyczny Bayer, po informacji o możliwym dalszym cięciu zatrudnienia. Dodatkowo spółce zaszkodziło obniżenie wyceny przez analityków CSFB.
Francuski CAC 40 stracił 0,43 proc., niemiecki DAX spadł o 3 proc., a brytyjski FTSE zakończył dzień stratą 0,89 proc.
PK