Sektor finansowy i IT dadzą największy zysk
Inwestorzy w dalszym ciągu wahają się z zaangażowaniem znacznych środków na rynku. Obecnie przy relatywnie niskiej wartości obrotu ceny rosną, co wbrew pozorom można interpretować pozytywnie.
Kontynuacja aprecjacji ceny walorów po świętach może skusić spóźnionych. Gracze są spragnieni zysków po bardzo nędznych pierwszych trzech miesiącach tego roku, więc chęć podłączenia się pod rosnący rynek może spowodować, że wzrosty będą podtrzymane. Giełda wykazuje chęć i potencjał do zwyżek.
Największy potencjał wzrostowy mają branże teleinformatyczna i finansowa. Do pierwszej z wymienionych należy przyszłość. Niedawna dotkliwa przecena globalnego sektora IT to czas dojrzewania tego biznesu i kompromisu między nowymi technologiami a klasycznymi regułami gospodarki. Wiele dotkomów nie przetrwało tej próby i w rezultacie na rynku pozostały zdrowe fundamentalnie podmioty, zdolne oferować akcjonariuszom satysfakcjonującą stopę zwrotu co roku. Na GPW walory innowacyjnych technologii w wyniku bessy strącone zostały niemal do poziomu sprzed internetowej hossy. Silne strony spółek takich jak Prokom, Computerland, Softbank dostrzegają analitycy coraz częściej rekomendując ich walory do kupna. Telekomy z GPW również są perspektywiczne, co wynika z wcześniejszej deprecjacji. Niepokoi jednak przyszłość Elektrimu. Nad holdingiem wiszą czarne chmury, a załamanie ceny spółki pociągnie za sobą giełdowe indeksy.
Środki na rozwój mogą zapewnić przede wszystkim banki, które coraz mocniej angażują się w przedsięwzięcia z obszarów nowych technologii. Polskie giełdowe instytucje w większości przypadków otrzymują pozytywne rekomendacje. Szczególnymi względami cieszy się Pekao, a ostatnio również PBK i WBK. Najbardziej ryzykowne wydają się obecnie papiery BRE, który jest najsilniej zaangażowany w sektor IT, a obecnie ma kłopoty z finalizacją transakcji sprzedaży Optimusa.
Powoli z cienia wychodzi przedstawiciel starej gospodarki PKN Orlen. Na rynku coraz częściej pojawiają się informacje o zbliżających się rozstrzygnięciach konsolidacyjnych wśród rafinerii w regionie. Orlen nie ma woli do odgrywania aktywnej roli w tych planach i czeka na zaangażowanie ze strony MOL lub OMV. Austriacy wyrazili zainteresowanie, co wystarczyło, by znacznie podbić cenę defensywnych walorów. Warto zainteresować się walorami płockiego PKN, gdyż może się okazać główną lokomotywą na GPW.
Sebastian Gawłowski
[email protected] tel. (22) 611-62-68