Propozycje zmniejszenia kwoty wolnej od podatku do 530 zł 8 gr przy dochodach rocznie 37 tys. 24 zł i wprowadzenie czwartego, 50-proc., progu podatkowego przy rocznych dochodach powyżej 144 tys. zł zaproponowali w środę senatorowie z SLD-UP - Zbigniew Kulak, Maria Berny i Zygmunt Cybulski.
Sprawa czwartej stawki podatkowej dla najbogatszych zdominowała środową debatę w Senacie nad ustawami podatkowymi PIT i CIT.
Część senatorów opowiedziała się za wykreśleniem 50-proc. podatku dla dochodów powyżej 600 tys. zł rocznie. Czwarty próg podatkowy w takiej wersji został przyjęty zdecydowaną większością głosów przez Sejm.
Minister finansów Mirosław Gronicki uzasadniał w środę w Senacie dlaczego rząd jest przeciwny 50-proc. stawce w podatku PIT. Tłumaczył, że osoby objęte najwyższą stawką będą przechodzić na inną formę opodatkowania, co może oznaczać, że budżet nie będzie mieć wpływów, a wręcz straty z powodu wprowadzenia dodatkowej stawki.
Z wcześniejszych szacunków Ministerstwa Finansów wynikało, że 50-proc. podatek dotknąłby ok. 4 tys. podatników, a wpływy podatkowe z tego tytułu wyniosłyby ok. 240 mln zł.
Podczas środowej debaty w Senacie złożono w sumie trzy wnioski zakładające wprowadzenie 50-proc. podatku dla najbogatszych.
Jedna z poprawek zakładała, że miałby on obowiązywać podatników o dochodach powyżej 306 tys. zł rocznie. Takie rozwiązanie zaproponował senator Józef Sztorc (PSL). Jego poprawka przewiduje również wprowadzenie kwoty wolnej od podatku na poziomie 530 zł 8 gr.
W Senacie powróciła propozycja Samoobrony, która wcześniej w Sejmie nie uzyskała większości. Zakłada ona wprowadzenie 50-proc. podatku dla zarabiających powyżej 144 tys. zł rocznie i wprowadzenie kwoty wolnej w wysokości 1.800 zł 6 gr. Podatek byłby obliczany według wzoru: 44 322 zł + 50 proc. nadwyżki ponad 144 tys. zł.
Jest też inna poprawka zakładająca wprowadzenie 50-proc. podatku dla dochodów powyżej 144 tys. zł rocznie, autorstwa senatorów SLD-UP. W tym przypadku podatek były obliczany według wzoru: 107 992,48 zł + 50 proc. nadwyżki ponad 144 tys. zł.
Kwotę wolną od podatku w wysokości 1 tys. 800 zł 6 gr zaproponowali też senatorowie z Samoobrony - Sławomir Izdebski i Henryk Dzido.
Senator Genowefa Ferenc (SLD-UP) zgłosiła poprawkę zakładającą, że pracodawcy nie mogliby wliczać w koszty uzyskania przychodów składek na ZUS pracowników, które w rzeczywistości nie zostały wpłacone do ZUS.
Sejm zdecydował już o tym, że w koszty uzyskania przychodów nie będzie można wliczać zaksięgowanych, ale nie zapłaconych pracownikom pensji. Senatorowie nie mieli zastrzeżeń do decyzji Sejmu.
Teresa Liszcz (Blok Senat 2001) zaproponowała zwolnienie z opodatkowania alimentów. Uzasadniała, że obecnie alimenty opodatkowane są podwójnie, raz podatek odprowadza strona płacąca alimenty, a drugi raz strona przyjmująca alimenty.
Senator Krzysztof Jurgiel (PiS) zaproponował zwiększenie odliczenia na organizacje pożytku publicznego z 6 proc. do 10 proc.
W Senacie pojawiła się także propozycja przywrócenia bonów żywnościowych do wysokości nie przekraczającej 190 zł miesięcznie. Takie bony funkcjonowały do 1993 r. - potem zostały zlikwidowane.
Łącznie w trakcie debaty senatorowie zgłosili w środę ponad 14 poprawek do obu ustaw. Głosowanie zaplanowano na czwartek na godz. 11.00. Jeszcze w środę po zakończeniu obrad Senatu zbierze się senacka Komisja Gospodarki i Finansów Publicznych, która zaopiniuje poprawki zgłoszone w debacie.