Dynamicznie rozwijający się rynek może stracić impet
Utrudniony dostęp do kredytów ogranicza firmom możliwość wymiany sprzętu IT. Dla wyspecjalizowanych leasingodawców to szansa.
Jeszcze kilka lat temu wyposażenie IT miało udział we wszystkich transakcjach leasingu na poziomie ułamka procenta. Firmy chętnie zaopatrywały się tą metodą w specjalistyczne urządzenia i budowały floty samochodowe, ale komputery każda chciała mieć własne.
— Sytuacja uległa zmianie, gdy przedsiębiorcy zauważyli, że technologie zmieniają się błyskawicznie, a biznes wymusza nadążanie za najnowszymi trendami. To, co dziś nowoczesne, za kilka miesięcy może być już przestarzałe, a używane komputery czy oprogramowanie z trudem znajdują kolejnych nabywców. Okazało się więc, że kupno takiego sprzętu jest bardziej kłopotliwe niż wzięcie w leasing — twierdzi Jacek Barański z firmy ECS International Polska, specjalizującej się w leasingu systemów informatycznych.
Nowi się nie boją
Kryzys potęguje to zainteresowanie. Firmy leasingowe od października ubiegłego roku notują wyższe zainteresowanie ofertą IT. Zdaniem Jarosława Barańskiego zapanowała wręcz moda na leasing czy wypożyczanie sprzętu IT. Nie ma branży, która by z nich nie korzystała.
— Około 60 proc. klientów, korzystających z naszej oferty, to firmy, które już wcześniej leasingowały inne środki trwałe. Wśród pozostałych 40 proc. nowych klientów zdecydowana większość to przedsiębiorstwa mikro oraz małe i średnie — mówi Arkadiusz Ziółkowski, menedżer Rynku IT w Europejskim Funduszu Leasingowym.
Co przedsiębiorcy biorą w leasing? Oferta jest nieograniczona. Największym zainteresowaniem cieszą się komputery osobiste, drukarki, notebooki, serwery i macierze.
— Oferujemy także możliwość leasingu oprogramowania. Stanowi to już ponad jedną czwartą całego portfela IT naszej firmy. Sprzyja temu fakt, iż podpisaliśmy umowy z ponad 70 producentami software’u z kraju i zagranicy, a lista ta stale się wydłuża — wyjaśnia Arkadiusz Ziółkowski z EFL.
A może wypożyczyć?
Leasing zwalnia z konieczności natychmiastowego wyłożenia dużej gotówki na zakup urządzeń, ale wiąże się z pewnymi niedogodnościami. Większość leasingodawców jest zainteresowana dużymi kontraktami, opiewającymi na kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych. Mniejsze trzeba mozolnie negocjować. Umowa dochodzi do skutku po wpłaceniu 15-30 proc. wartości urządzeń. Raty leasingowe obciążają firmę na wiele miesięcy, a dodatkowe koszty to konieczność serwisowania sprzętu. Oczywiście, dzięki leasingowi można obniżyć wysokość podatku, a ratę oraz opłatę manipulacyjną potraktować jako koszt uzyskania przychodu i zmniejszyć podstawę opodatkowania. Przedsiębiorca korzysta także z możliwości odliczenia VAT od rat leasingowych.
Ten, kto poszukuje oferty mniej kłopotliwej od strony formalnej, a sprzętu potrzebuje na krótszy czas, może skorzystać z wypożyczalni. Każde urządzenie można wynająć choćby na jeden dzień.
— Firmy zmuszone są do racjonalizowania wydatków. Dotyczy to zwłaszcza inwestowania w sprzęt bardzo drogi, ale wykorzystywany w firmie sporadycznie. Pod koniec roku mieliśmy jedno zapytanie o ofertę dziennie, dziś jest ich już siedem — wyjaśnia Marek Straszak z firmy Top Rental, wypożyczającej sprzęt IT.
Wypożyczanie to propozycja dla firm, które specjalizują się w organizacji konferencji, pokazów, prezentacji i potrzebują określonych urządzeń na krótki czas, oraz dla tych klientów, którzy poszukują sprzętu na wiele miesięcy, ale chcieliby sobie zostawić furtkę na wycofanie z umowy w każdej chwili.
Atutem wypożyczania urządzeń jest też fakt, że przedsiębiorca nie musi się martwić o serwis urządzeń.
Najlepsze przed nami?
Z danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że w 2008 r. wartość leasingu IT wyniosła 537,6 mln zł. W porównaniu z 2007 r. było to o 12,8 proc. więcej. To jednak wciąż zaledwie 2 proc. wartości leasingu ruchomości ogółem. W Europie Zachodniej leasing IT to 10-12 proc. rynku, przy czym jest on zdecydowanie bardziej popularny w krajach starej Unii. We Francji czy Wielkiej Brytanii udział leasingu IT w całym rynku leasingu sięga 11 proc., a w krajach skandynawskich nawet 13 proc. Polska, ze wskaźnikiem na poziomie 2 proc. daje bez wątpienia duże możliwości rozwoju.
— Obserwowany w ostatnich latach wzrost popularności leasingu sprzętu IT wynikał przede wszystkim z dobrego klimatu dla rozwoju polskiej gospodarki, a tym samym i inwestycji. Przyrost miejsc pracy i długoterminowe plany rozwojowe polskich przedsiębiorstw były podstawą podejmowania decyzji o wymianie sprzętu na nowocześniejszy. Dzisiaj te plany ulegają znacznym korektom. Należy się zatem spodziewać także zmniejszenia zainteresowania zakupami w tym sektorze rynku — studzi emocje Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu.
Jego zdaniem szansą na rozwój rynku leasing sprzętu IT jest położenie większego nacisku na organizację wtórnego obrotu tego typu urządzeniami, aby możliwe było zagospodarowanie sprzętu po zakończeniu umowy.