WARSZAWA (Reuters) - Poniedziałkowa sesja na warszawskiej giełdzie może zacząć się na minusie, ponieważ na rynku nie ma informacji, które mogłyby zachęcać inwestorów do kupownia akcji, uważają maklerzy.
"Obraz rynku nie wygląda najlepiej, od kilku sesji indeksy żniżkują, choć nie napływają negatywne wiadomości. Liczę więc na napór podaży i pogłębienie się spadków" - powiedział Tomasz Jerzyk, makler z DM BZWBK.
WIG 20 stracił w mijającym tygodniu 1,7 procent i w piątek zamknął się na poziomie 1.313,4 punktu.
Maklerzy spodziewają się niskich obrotów, gdyż inwestorzy mogą wstrzymywać się od kupowania akcji czekając na wynik rozpoczynającego się we wtorek dwudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (RPP).
Większość analityków spodziewa się, że RPP, która przez ostatnie dwa miesiące nie zdecydowała się na obniżkę stóp, tym razem to zrobi.
Według niektórych maklerów w trakcie sesji atmosfera na rynku może się nieco ożywić dzięki TPSA, której kurs może się odbić po wcześniejszych spadkach. Były one wywołane informacjami o potencjalnej konieczności wcześniejszej spłaty prawie 13 miliardów złotych kredytów.
Akcje TPSA straciły w tygodniu 2,7 procent i zamknęły się na poziomie 12,40 złotego.
((Olga Markiewicz, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))