LONDYN (Reuters) - Środowe sesje w Europie kończyły się zniżkami, ponieważ odbicie w sektorze technologicznym nie wystarczyło, by zrównoważyć spadek akcji koncernów paliwowych.
Po południu zza Atlantyku nadeszły dobre dane na temat wzrostu aktywności w amerykańskim sektorze usług, ale europejscy gracze zareagowali na nie bez entuzjazmu.
"Dane makro są lepsze niż oczekiwano, ale rynek dał się już w ten sposób oszukać pół roku temu i nie chce powtórzyć błędu" - powiedział Gert-Jan Geels z Eureffect Asset Management.
"Rynek czeka na wyniki spółek za drugi kwartał" - dodał.
Indeks sektora technologicznego wzrósł o jeden procent, do czego przede wszystkim przyczyniła się Nokia. Kurs fińskiego producenta telefonów komórkowych wzrósł o 2,1 procent, po tym jak we wtorek spadł do najniższego poziomu od trzech lat. Gracze mają nadzieję, że akcje spółki przynajmniej na jakiś czas osiągnęły dno.
Zniżkę zanotowały europejskie koncerny paliwowe, takie jak BP i Shell, ponieważ Amerykański Instytut Paliwowy (API) poinformował o niespodziewanym wzroście amerykańskich zapasów ropy.
Do godziny 18.10 indeks Eurotop 300 stracił 0,63 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 0,82 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))