LONDYN (Reuters) - Piątkowe sesje w Europie kończyły się bez większych zmian. Giełdy początkowo gwałtownie zareagowały na gorsze niż oczekiwano dane na temat spadku PKB Stanów Zjdenoczonych, ale w końcówce sesji odrobiły większość strat.
Z opublikowanych w piątek danych wynika, że w trzecim kwartale amerykańska gospodarka zanotowała najostrzejszy spadek od ponad 10 lat. Ujemny wzrost PKB wyniósł 1,1 procent, podczas gdy analitycy spodziewali się 0,9 procent.
Zwyżkę zanotował sektor technologiczny, który do góry pociągnęły przede wszystkim dwa skandynawskie koncerny - Ericsson i Nokia.
Spadały natomiast akcje banków i sektora energetycznego. W obu przypadkach powodem było prawdopodobne bankructwo amerykańskiego koncernu energetycznego Enron.
Europejskie spółki energetyczne traciły, mimo że upadek Enronu, który może być jednym z największych bankructw w historii USA, raczej nie wpłynie w istotny sposób na europejski rynek energetyczny.
Akcje banków taniały, ponieważ bankructwo Enronu może oznaczać dla przynajmniej niektórych z nich poważne straty. W piątek brytyjski bank Abbey National, podał że upadek amerykańskiego koncernu może go kosztować 115 milionów funtów.
O godzinie 18.25 indeks Eurotop 300 tracił 0,02 procent, a indeks blue- chipów Euro Stoxx 50 zyskał 0,83 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))