Sesje w Europie kończą się bez wyraźnego trendu

Wojciech Twardziak
opublikowano: 2003-01-03 18:36

LONDYN (Reuters) - Piątkowe sesje w Europie kończyły się bez wyraźnego trendu, bo obawy o kondycję sektora handlowego i niewielkie spadki na Wall Street zostały zrównoważone przez gwałtowne wzrosty kursów na giełdzie w Zurichu, która dopiero dzisiaj rozpoczęła nowy rok.

Szwajcarskie blue-chipy, takie jak Swiss Re, Credit Suisse Group, Novartis i UBS zyskały od sześciu do dziewięciu procent, a główny indeks giełdy w Zurichu zyskał 5,7 procent.

W czwartek indeks Eurotop 300 zyskał ponad trzy procent. Analitycy wciąż jednak pozostają sceptyczni co do perspektyw giełd w tym roku.

"Wczoraj był pierwszy dzień handlu i gracze dysponowali świeżymi budżetami, ale to tylko jeden dzień" - powiedział Joerg Kraemer z Invesco Asset Management Deutschland.

"Moja główna obawa dotyczy tego, że gospodarka nie będzie się rozwijać wystarczająco szybko" - dodał.

W czwartek i piątek złe wieści dla sektora handlowego nadeszły zza oceanu. Prognozy wyników obniżyła sieć artykułów wyposażenia domu - Home Depot i sprzedawca sprzętu elektronicznego RadioShack.

Na te informacje zniżkami zareagowały kursy takich europejskich sieci jak niemieckie Metro, francuski Carrefour i brytyjskie Tesco. Inwestorów szczególnie niepokoi kondycja brytyjskiego sektora handlowego.

Do godziny 18.32 indeks Eurotop 300, który miniony rok po raz trzeci z rzędu zakończył zniżką, wzrósł o 0,46 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 zyskał 0,55 procent.

((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Kuba Kurasz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))