LONDYN (Reuters) - Europejskie indeksy zanotowały we wtorek jedne z największych w tym roku wzrostów, z nawiązką odrabiając straty z pierwszej części sesji. Gwałtowne zwyżki trwały także na Wall Street, gdzie coraz więcej graczy ma nadzieję na kolejną obniżkę stóp procentowych.
Opinie na temat przyczyn tak spektakularnych zwyżek były jednak podzielone.
Część analityków jest zdania, że to właśnie nadzieje na obniżkę stóp przez Fed były głównym motorem wzrostów. Inni twierdzą, że do działania przystąpili duzi gracze - szczególnie fundusze hedgingowe.
Jeszcze inni przypominają, że w ciągu ostatnich miesięcy do dużych zwyżek dochodziło kilkakrotnie i nie stały za nimi żadne konkretne powody.
"Żadne konkretne wydarzenie nie jest powodem dzisiejszych wzrostów. Są jednak sygnały, że duże instytucje finansowe realizują zyski na obligacjach i ponownie angażują się w giełdę" - powiedział Kevin Gardner, analityk z banku Credit Suisse First Boston.
'Wczoraj rynek tracił na wartości bez żadnych wyraźnych przyczyn, wiec dzisiaj gracze uznali, że warto na niego wrócić" - dodał.
Motorem napędowym zwyżek był sektor ubezpieczeniowy, który od kilku tygodni stanowi barometr nastrojów panujących na rynku. Sektor technologiczny zyskał natomiast dzięki ponad pięcioprocentowemu wzrostowi indeks Nasdaq Composite.
"Sytuacja gospodarcza się nie zmieniła. Nie rozumiałem wczorajszych gwałtownych spadków, tak jak nie rozumiem dzisiejszej korekty" - powiedział jeden z niemieckich maklerów.
"Rynkowi nadają obecnie ton bardzo nerwowi gracze. Nie ma to nic wspólnego z żadnymi konkretnymi spółkami" - dodał.
Do godziny 18.44 indeks Eurotop 300 wzrósł o 4,36 procent. W tym roku więcej - bo 5,9 procent - wskaźnik ten zyskał jedynie podczas sesji 29 lipca.
Indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 wzrósł jeszcze bardziej spektakularnie, bo o 5,73 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))