Sesje w Europie zakończyły się na plusie LONDYN (Reuters) - Poniedziałkowe notowania na giełdach europejskich zakończyły się
na plusie, bo inwestorzy z optymizmem patrzą w przyszłość, ignorując wzrost kursu euro i
skandal korporacyjny wokół włoskiego koncernu spożywczego Parmalat. "Inwestorzy myślą już o przyszłym roku, a poziom ich optymizmu jest naprawdę wysoki"
- powiedział John Hatherly, główny analityk w spółce M&G Asset Management. "By te dobre nastroje się załamały, trzeba by mocnego dowodu, że nadzieje rynku się
nie spełnią" - dodał. Z pozytywnego trendu wybił się jednak włoski Fiat, który według źródeł związkowych ma
w styczniu w ciągu jednego tygodnia zwolnić 2.700 osób. Zwyżkę odnotowała natomiast niemiecka Lufthansa, której prezes zapowiedział zysk w
2004 roku. Akcje Parmalat, obecnie de facto bezwartościowe, były kolejny dzień zawieszone.
Podczas weekendu grupa ogłosiła niewypłacalność, a jej założyciel, Calisto Tanzi, trafił
do aresztu pod zarzutem nieprawidłowości finansowych. Jednak zdaniem analityków rynek dosyć spokojnie przyjmuje sprawę Parmalatu, ponieważ
na podobne wstrząsy uodpornił inwestorów skandal Enronu. Euro przekroczyło w poniedziałek psychologiczną granicę 1,25 dolara, ale to nie
odstraszyło inwestorów od kupowania akcji na giełdzie we Frankfurcie, gdzie notowanych
jest wiele spółek uzależnionych od wyników eksportu, któremu mocna waluta nie służy. DAX - główny indeks frankfurckiej giełdy zyskał w poniedziałek 1,27 procent, a w
skali roku wzrósł o 38 procent, co stawia Frankfurt w rzędzie najlepszych w tym roku
giełd na świecie. Indeks Eurotop 300 zyskał na zamknięciu 0,31 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx
50 zyskał 0,44 procent. ((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Paweł Florkiewicz; Reuters Messaging:
[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700,
[email protected]))