W komentarzu porannym specjalista zwraca uwagę, że indeks sWIG80 jest już na minusie licząc od początku.
"Już w poniedziałek w czasie sesji indeks schodził chwilowo poniżej granicy 14 259 pkt (zamknięcie 2016 roku), a wczoraj także na zamknięciu (-1,2 proc.) nastąpiło przełamanie tej granicy. Na długoterminowym wykresie o skali logarytmicznej właśnie trwa walka na linii trendu, którą można poprowadzić aż od 2005 roku (na zwykłej skali droga do analogicznego wsparcia poprowadzonego do 2003 roku jest jeszcze całkiem spora)" - napisał analityk.

Jego zdaniem, duże spółki od początku roku wyglądają dużo lepiej, ale w ostatnich dniach nie radzą są zbyt dobrze.
"Wczoraj WIG20 (głównie pod presją informacji o możliwej fuzji Pekao i Aliora, czego wcześniej czy później można było się spodziewać) stracił 1,0%, zamykając się na poziomie 2448,5 pkt. Obok Bułgarii byliśmy wczoraj najsłabszym rynkiem w Europie. Główne światowe indeksy lekko zyskiwały na wartości, DAX i S&P500; wzrosły po ok. 0,1 i 0,2 proc." - dodaje.
