Ostry spadek wskaźnika optymizmu konsumentów w marcu jest prawdopodobnie chwilowy i nie spowoduje załamania popytu konsumpcyjnego w Polsce — komentuje Societe Generale w codziennym raporcie. Większe znaczenie mogą mieć dane o sprzedaży detalicznej w lutym, które poznamy jeszcze w tym tygodniu.
— Pogorszenie nastrojów wynika raczej z natłoku „złych” wiadomości. Po pierwsze: zapowiadana liberalizacja prawa pracy może być odebrana jako zapowiedź dalszych zwolnień. Po drugie: nerwowo mogą reagować emeryci, którym chce się częściowo odebrać prawo do dodatkowego zarobku — komentuje Marcin Mróz, ekonomista SG.
Analityk SG przypomina, że już kilkakrotnie dochodziło do załamania indeksu Wskaźnika Optymizmu Konsumentów, który szybko powracał do poprzedniego trendu.
— Nie ma więc przekonujących dowodów, że pogorszenie nastrojów zwiastuje dramatyczny spadek konsumpcji — twierdzi Marcin Mróz.
WOK spadł w marcu o 11 punktów do 68 punktów, co jest najgorszym wynikiem od grudnia 1992 r.