W Polskich samorządach to już tradycja – gdy tylko temperatura powietrza rośnie powyżej 30 st. C. pojawiają się zarządzenia o skróceniu godzin pracy. Potęgowo, Wojcieszów, Regimina, Czemierniki, Kołbaskowo – to niektóre z przykładów, do których dotarł PAP.
- W naszym urzędzie nie ma klimatyzacji, a temperatura w pomieszczeniach przekroczyła 30 stopni – mówi Martyna Kozak, specjalista ds. Kads w Urzędzie Gminy Potęgowo.
Prawo do krótszej pracy mają też pracownicy firm, ale te raczej rzadko zarządzają krótszą pracę. Do pracodawców o skracanie czasu pracy z uwagi na nadzwyczajną falę upałów apleował we wtorek Główny Inspektor Pracy (GIP).
Zgodnie z prawem pracy, pracodawca może w upalne dni wprowadzić dodatkowe przerwy albo pozwolić pracownikowi na wcześniejsze wyjście z pracy.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydał w środę ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia przed upałem. Alert dotyczy wszystkich województw z wyłączeniem wschodniej części woj. lubelskiego i centralnej części woj. podkarpackiego.