Siesta w polskich urzędach

PAP, AR
opublikowano: 02-08-2018, 14:30

Wysokie temperatury utrudniają pracę, więc niektóre urzędy gmin ogłosiły, że skracają czas otwarcia. Inni pracodawcy też powinni - apelował o to Główny Inspektor Pracy.

W Polskich samorządach to już tradycja – gdy tylko temperatura powietrza rośnie powyżej 30 st. C. pojawiają się zarządzenia o skróceniu godzin pracy. Potęgowo, Wojcieszów, Regimina, Czemierniki, Kołbaskowo – to niektóre z przykładów, do których dotarł PAP. 

- W naszym urzędzie nie ma klimatyzacji, a temperatura w pomieszczeniach przekroczyła 30 stopni – mówi Martyna Kozak, specjalista ds. Kads w Urzędzie Gminy Potęgowo.

Prawo do krótszej pracy mają też pracownicy firm, ale te raczej rzadko zarządzają krótszą pracę. Do pracodawców o skracanie czasu pracy z uwagi na nadzwyczajną falę upałów  apleował we wtorek Główny Inspektor Pracy (GIP). 

Zgodnie z prawem pracy, pracodawca może w upalne dni wprowadzić dodatkowe przerwy albo pozwolić pracownikowi na wcześniejsze wyjście z pracy.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydał w środę ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia przed upałem. Alert dotyczy wszystkich województw z wyłączeniem wschodniej części woj. lubelskiego i centralnej części woj. podkarpackiego.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, AR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Siesta w polskich urzędach